1696. dzień wojny. Prawdziwa strategia zwycięstwa nad Rosją. Tylko tak Moskwa nas nie ruszy
We wczorajszym ataku na lotnisko Borisoglebsk trafiono sześć bombowców taktycznych Su-34. Cztery zostały całkowicie zniszczone, a dwa uszkodzone tak poważnie, że ich naprawa jest praktycznie nieopłacalna. Oznacza to, że połowa rocznej produkcji tych maszyn poszła z dymem.
Ukraińskie bezzałogowce zniszczyły rosyjskie centrum szkoleniowe operatorów dronów oraz ich koszary w obwodzie chersońskim. Ośrodek prowadziła 18. Armia, odpowiedzialna za liczne zbrodnie wojenne popełnione podczas tzw. ludzkiego safari w Chersoniu.
W nocnym ataku ukraińskie drony uszkodziły centrum danych Sbierbanku, największego banku w Rosji, położone w obwodzie saratowskim. Z kolei w nocy z 14 na 15 października ponownie zaatakowano Rjazańską Rafinerię Ropy Naftowej należącą do Rosnieftu. Zakład odpowiada za niemal 5 proc. rosyjskich mocy przerobowych i zaopatruje w paliwo głównie Moskwę.
Według Baird Maritime – po uzgodnieniu z Waszyngtonem dostaw paliwa na rynki światowe – Rosja wznowiła eksport oleju napędowego przez bałtycki port w Primorsku.
Współprzewodnicząca AfD Alice Weidel oświadczyła, że po zakończeniu wojny Ukraińcy będą musieli opuścić Niemcy. Nie wspomniała jednak o Rosjanach, choć w kraju tym przebywa legalnie 265 tys. dorosłych obywateli Rosji oraz kolejnych 315 tys. osób z podwójnym, niemieckim i rosyjskim obywatelstwem – oni najwyraźniej mogą zostać.
Ukraina znów wyczerpała zapas pocisków do systemów Patriot służących do zwalczania rakiet balistycznych. Tymczasem Wielka Brytania obiecała zwiększyć dostawy pocisków skrzydlatych Storm Shadow.
Geolokalizowane materiały potwierdzają nieznaczne postępy Ukraińców na północ od Kupiańska w obwodzie charkowskim i na południowy zachód od Orichowa w obwodzie zaporoskim.