Kraków: Jacek Majchrowski ma z kim przegrać
Liderami stawki są urzędujący prezydent Jacek Majchrowski oraz Małgorzata Wassermann. Według sondaży szanse na trzecie miejsce ma Łukasz Gibała, prywatnie siostrzeniec Jarosława Gowina.
.
KŻ/Polityka

.

Rozpoczynamy nasz przedwyborczy cykl – przedstawiamy najważniejsze pojedynki w największych polskich miastach. Dziś prezentujemy kandydatów na prezydenta Krakowa. W kolejnych dniach – kolejne miasta.

***

Profesor prawa Jacek Majchrowski (70 lat), od szesnastu lat prezydent Krakowa, w wyborczych sondażach nie ma już wyraźnej przewagi nad kandydatką PiS Małgorzatą Wassermann (40 lat), prawniczką, posłem PiS, szefową sejmowej komisji do sprawy Amber Gold, rodowitą krakowianką, która jednak udzielała się głównie w polityce krajowej.

Czytaj także: Kto zdobędzie władzę w największych polskich miastach?

Trzecie miejsce dla Łukasza Gibały

Z sondaży wynika, że oboje mają poparcie wahające się na poziomie trzydziestu kilku procent i są bezsprzecznymi liderami stawki. Mniej jasna byłaby sytuacja w drugiej turze wyborów, bo nie wiadomo, na kogo swoje głosy przekazaliby ewentualnie wyborcy Łukasza Gibały (41 lat), doktora filozofii, byłego posła PO, później Twojego Ruchu Janusza Palikota i przedsiębiorcy, prywatnie siostrzeńca Jarosława Gowina, członka obecnego rządu.

Sam Gibała, który już raz walczył z Majchrowskim o prezydenturę i próbował bezskutecznie zorganizować referendum, aby go odwołać, twierdzi, że nie zamierza głosować w drugiej turze ani na Majchrowskiego, ani na Wassermann. W sondażach zajmuje trzecie miejsce (ok. 17 proc.). Przedstawia się jako kandydat „niezależny” i prowadzi obecnie intensywniejszą kampanię niż jego główni rywale.

Majchrowski ma poparcie koalicji swego komitetu wyborczego z krakowską PO, Nowoczesną, PSL i SLD, Wassermann wspiera Zjednoczona Prawica, Gibała może liczyć na wsparcie swego ojca, zamożnego biznesmena.

Tematy kampanii wyborczej w Krakowie

Główne tematy podejmowane przez tę trójkę dotyczą rozwoju Krakowa i komfortu życia jego mieszkańców. Walka pomiędzy nimi polega na atakowaniu Majchrowskiego przez Wassermann i Gibałę za niedotrzymywanie obietnic, np. w sprawie metra, za którym krakowianie opowiedzieli się w referendum miejskim w 2014 r. Majchrowski dopiero teraz zlecił dotyczące tego prace studialne. Zarówno Majchrowski, jak Gibała eksponują temat „zielonego” Krakowa, od obietnic zwiększania terenów zielonych po rozbudowę ścieżek rowerowych i rewitalizacji nadwiślańskich bulwarów. Gibała obiecuje obniżenie opłat wodnokanalizacyjnych za wywóz śmieci i ciepło miejskie aż o 38 proc., a także darmowy transport publiczny dla osób płacących podatek miejski w Krakowie.

Wasserman obiecuje walkę ze smogiem (czy liczy, że w Krakowie zapomną, iż w sejmiku wojewódzkim PiS głosował przeciwko walce ze smogiem?) i z korkami ulicznymi oraz inwestycje infrastrukturalne. Podobnie jak Gibała i część aktywistów miejskich zarzuca Majchrowskiemu, że „betonuje” Kraków. Trwa licytacja między Gibałą a Majchrowskim na sumy, jakie chcą przeznaczyć z budżetu miasta na cele „zielone” i poprawę jakości życia w Krakowie (Majchrowski obiecuje 150 mln zł rocznie, Gibała nawet do 500 mln). Delikatny temat zalewu miasta przez turystów na razie się nie przebija.

Czytaj także: Dlaczego nasze miasta są tylko dla młodych, zdrowych mężczyzn?

***

Inne teksty w ramach cyklu:
Gdańsk. Iskrzy w obozie demokratycznym

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj