Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Podkast psychologiczny

Podkast psychologiczny. Odc. 69

Szukaj sensu, nie ulegaj presji. Sekrety 1 proc. najlepszych w biznesie i sporcie

Preferuj w Google
„Znosić presji nie mam już siły, ale sukces wciąż mi się marzy” – czy odnajdują się Państwo w tej deklaracji? Odzwierciedla dzisiejsze podejście wielu ludzi i w sumie trudno się temu dziwić.

Pragnienie bezpieczeństwa finansowego i wysokiego statusu jest w nas wpisane ewolucyjnie. Z drugiej strony koszt, który współczesność każe płacić za spełnienie tej wizji, stał się w wielu przypadkach drakoński. Jak zatem zabrać się za rozwiązanie tego supła?

To jeden z wątków, których dotykamy w tym odcinku „Podkastu psychologicznego” w rozmowie z Jakubem B. Bączkiem, psychologiem sportu, pedagogiem, nauczycielem wychowania fizycznego, przedsiębiorcą, trenerem mentalnym, m.in. zawodników siatkówki i polskiej kadry, która w 2014 r. z trenerem Stéphanem Antigą zdobyła mistrzostwo świata.

Nasz gość, często występujący też w roli, którą nazywa się „mówca motywacyjny”, obserwuje, że tradycyjny język motywacji, wiążący ją z efektywnością, w polskich warunkach przestaje się sprawdzać. Przybywa ludzi, którzy próbują zmieniać sposób myślenia o życiowym sukcesie. Bo żeby wyplątać się ze wspomnianego na początku uwikłania, właśnie od tego trzeba zacząć.

W niektórych korporacjach zatrudnia się dziś na stanowiska Chief Happiness Officer lub Wellbeing Manager, czyli menedżerów ds. szczęścia, których zadaniem jest budowanie przyjaznej atmosfery oraz kultury pracy opartej na zaufaniu i szacunku. Bo bezpośrednio przekłada się to na mniejszą rotację i wyższe zaangażowanie kadr. I faktycznie tu i ówdzie od przełożonej czy nawet klientki można usłyszeć empatyczne: jeśli nie masz siły, zaopiekuj się sobą.

Gdzie indziej jednak organizacja pokojów medytacji i wywieszanie hamaków pozostaje gestem z poziomu wystroju wnętrz albo wręcz manipulacją, by jeszcze skuteczniej pracowników „wycisnąć”. Bo sportowe rozumienie sukcesu w kategoriach „wszystko albo nic” i „zwycięzca bierze wszystko” w polskich warunkach wciąż jest mocno ugruntowane.

Na to wszystko nakłada się rosnące znaczenie nowych technologii. Chodzi nie tylko o obawy, że przez AI masowo wylądujemy na bezrobociu. Chodzi też o to, że dzięki narzędziom sztucznej inteligencji wiele zadań można wykonać szybciej, ale często towarzyszy temu mniejsze poczucie satysfakcji.

A to wciąż tylko część wyzwań, które mapujemy w naszej rozmowie i staramy się rozpracować.

Oglądaj także:

Reklama
Reklama