Polityka o historii. Odc. 116
Nie tylko Bona, czyli kobiety, bez których nie byłoby Polski. Kulisy królewskich dworów
Pretekstem jest 450-lecie koronacji Anny Jagiellonki – kobiety, którą przez stulecia przedstawiano głównie jako „ostatnią Jagiellonkę”, starzejącą się pannę i dodatek do Stefana Batorego, ale tak naprawdę była dość sprawną polityczką.
Wraz z mediewistką prof. Bożeną Czwojdrak z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach oraz badaczką wczesnej nowożytności dr Agnieszką Pawłowską-Kubik, związaną z Uniwersytetem Adama Mickiewicza w Poznaniu, zastanawiamy się też, czy Dobrawa naprawdę odegrała kluczową rolę w chrystianizacji Polski. Która z Piastówien zrobiła największą europejską karierę – Elżbieta Łokietkówna czy może legendarna Świętosława? Czy można mówić, że kobiety wyjeżdżające na obce dwory były średniowiecznymi ambasadorkami, czy raczej nie pozwalały im na to zasady?
Rozmawiamy też o sprawach znacznie intymniejszych. Czy dynastyczne księżniczki i królowe mogły być szczęśliwe? Dlaczego tak wiele żon Piastów zwracało się ku religii i fundacjom klasztornym – czy była to forma duchowości, ucieczki od samotności, a może ucieczka przed nudą? Jak wielkim problemem było samo zajście w ciążę, skoro Jadwiga Andegaweńska widywała swojego męża Władysława II Jagiełłę zaledwie przez kilkanaście dni w roku, a przecież urodzenie następcy tronu było podstawowym obowiązkiem królowej? I jak niebezpieczne były ciąża, poród oraz połóg – nawet dla kobiet stojących na samym szczycie społecznej hierarchii?
Będzie też o urodzie i polityce. Bo choć małżeństwa dynastyczne były narzędziem dyplomacji, ogromne znaczenie miało także pierwsze wrażenie. Królewskie narzeczone oceniano pod kątem wyglądu, zdrowia i zdolności do rodzenia dzieci, a zdarzało się, że przyszły małżonek odsyłał kandydatkę, jeśli nie spełniała jego oczekiwań. W świecie dynastycznej polityki uroda mogła stać się politycznym kapitałem – albo przekleństwem.
Rozmawiamy też o wielkich królowych Jagiellonów. Dlaczego Jadwigę Andegaweńską koronowano na króla, a nie królową, i czy miała realną władzę? Ile prawdy kryje romantyczna legenda o jej miłości do Wilhelma Habsburga? Czy Bona Sforza była okropną teściową? I czy historia Barbary Radziwiłłówny i Zygmunta II Augusta to naprawdę wielka miłość, czy raczej mit, który później pięknie opowiedziano?
To rozmowa o kobietach, które często pozostawały w cieniu królów, choć bez nich nie byłoby dynastycznych sojuszy, sukcesji ani wielu politycznych decyzji, które zmieniały dzieje Europy.