Polskie demo. Odc. 13
Katarzyna Kotula dla „Polityki”: Ustawę o osobie najbliższej trudno będzie zawetować
Jedno z najgorętszych nazwisk koalicji 15 października: Katarzyna Kotula. Polityczka Lewicy weszła do rządu, żeby zrealizować nadzieje liberalnego i postępowego elektoratu o wprowadzeniu związków partnerskich (z naciskiem na pary jednopłciowe), ucywilizowaniu prawa aborcyjnego i systemowej walce z przemocą. Słowem: realizacji praw człowieka, poszanowania europejskich wyroków i ułatwienia codzienności obywatelom i obywatelkom. Dalszy ciąg opowieści znamy. W koalicji doszło do wielu sporów i dyskusji, których najkrwawszą ofiarą padły projekty liberalizujące aborcję – zapomniane leżą w komisji powołanej do ich rozpatrzenia.
Ze związkami partnerskimi ma być inaczej. A ściśle: z ustawą „o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu”. 30 grudnia rząd przyjął projekt nowych przepisów, które trafią do Sejmu na początku lutego. Rozpatrzenie ustawy zapowiedział marszałek Włodzimierz Czarzasty. O losach projektu najlepiej świadczy nazwa, która może przyprawiać o ciarki, budzić niezrozumienie lub konsternację. Związki nieformalne są tymczasem wybierane przez wielu Polaków – ustawa ma zabezpieczyć finansowo i prawnie osoby, które nie zdecydowały się na małżeństwo lub nie mogą tego zrobić.
Nasza gościni – autorka projektu, ministra Katarzyna Kotula – opowiada o losach projektu, harmonogramie prac i praktyce zawarcia związku „z osobą najbliższą”. Michał Tomasik („Polityka”) z Krzysztofem Izdebskim (Fundacja Batorego) konfrontują polityczkę z krążącymi po mediach i internecie zarzutami i wątpliwościami na ten temat.
Sejm w bieżącej kadencji nieraz zaskakiwał (o to również pytamy), lecz wszystko wskazuje na to, że ostateczna wersja projektu ujrzy światło dzienne i z aprobatą opuści parlament. Prędzej czy później trafi też na biurko Karola Nawrockiego. Jego przedstawiciele już wysyłają sygnały, że proponowane rozwiązania są nie do przyjęcia. Ministra mówi, że nie traci wiary, dąży do spotkania z prezydentem RP i pierwszą damą. Po co? O tym usłyszycie w naszym wideokaście – Katarzyna Kotula zwraca się w nim z apelem do prezydenta Nawrockiego.