Wojsko Polskie
-
Archiwum Polityki
Kabury pełne seksu
28.10.2006 -
Archiwum Polityki
Niewybuch
Z ujawnianiem raportu o WSI miało być jak u Hitchcocka: najpierw trzęsienie ziemi, a potem jeszcze straszniej. Politycy PiS zmienili scenariusz. Zaczęli od straszenia. Teraz zapewne popłyną przecieki.
7.10.2006 -
Klasyki Polityki
Dom bez kantów w Warszawie. Niezwykła historia adresu
Gdy marszałek Piłsudski zobaczył plany gmachu Funduszu Kwaterunku Wojskowego, przestrzegł: tylko mi, panowie, budować bez kantów! Stąd miał się wziąć charakterystyczny, pozbawiony narożników, kształt budynku u zbiegu Krakowskiego Przedmieścia i ul. Królewskiej.
2.09.2006 -
Archiwum Polityki
Brać czy się bać?
We wrześniu USA zapewne wytypują Polskę jako najlepsze miejsce do zbudowania – jedynej poza Ameryką – bazy rakiet tworzących tzw. tarczę antyrakietową. Rząd polski stanie przed poważną decyzją o wymiarze naprawdę strategicznym: czy i na jakich warunkach przyjąć gwiaździsty sztandar, który by na stałe powiewał nad kawałkiem polskiego Wybrzeża.
26.08.2006 -
Klasyki Polityki
Gej w wojsku. Ściśle tajna tajemnica
Choć polska armia się zmienia, unowocześnia, zaczyna korzystać z pomocy psychologów, to w tej jednej sprawie wciąż nie ma ani strategii, ani taktyki. Geje w wojsku. Jest ich w armii więcej niż średnio w społeczeństwie: 10–15 proc.
19.08.2006 -
Archiwum Polityki
Bez prącia – bez szans
12.08.2006 -
Archiwum Polityki
Żołnierz, pojęcie aseksualne
Podporucznik Zofia Witek i podporucznik Ewelina Mazur postanowiły więcej nie odpowiadać na pytanie: Dlaczego? Facetów, którzy zostają żołnierzami, nikt o to nie pyta.
20.05.2006 -
Archiwum Polityki
Pop politruk
Siły zbrojne Rosji to jedna z niewielu armii świata, która od lat bez przerwy prowadzi wojnę. Jest to także jedna z niewielu współczesnych armii świata, która do niedawna nie miała kapelanów. Ale to ma się wkrótce zmienić, bo dowódcy chcą zatrudnić popów, mułłów, rabinów, lamów, a nawet hinduskich sadhu.
22.04.2006 -
Archiwum Polityki
Buława i kadzidło
Znajomi są przekonani, że gdyby nie był kapłanem, zostałby politykiem. Mówi się, że to on patronował zawiązaniu paktu stabilizacyjnego. Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź jest dla krytyków koniunkturalistą, który mentalnie nadal tkwi w białostockiej wiosce. Dla sympatyków – rzadkim przypadkiem hierarchy niekonwencjonalnego.
18.03.2006 -
Archiwum Polityki
Samowolka prezydenta
11.03.2006