NBP
-
Archiwum Polityki
Rejtan Pruski
19.04.2008 -
Archiwum Polityki
Huk za zamkniętymi drzwiami
Niezależność banków centralnych ma je chronić przed koniunkturalizmem polityków, czyli rządu. Ale co się dzieje, gdy władzę nad bankiem, zamiast wybitnych finansistów, przejmują amatorzy? To polski przypadek, coraz ciekawszy.
9.02.2008 -
Archiwum Polityki
Nadbank
Sławomir Skrzypek, nowy prezes Narodowego Banku Polskiego, dostał do ręki wyjątkowo skomplikowany i nieźle nastrojony instrument. Wszyscy zastanawiają się, jak na nim zagra i czy nie będzie fałszował. Bank centralny nadaje ton całej gospodarce. Jak to robi?
20.01.2007 -
Archiwum Polityki
Nieznajomy Balcerowicza
Na wieść, że Sławomir Skrzypek będzie nowym prezesem NBP, polska waluta osłabła. Nie cichną też spekulacje, czego się można spodziewać po następcy Balcerowicza. Odpowiedź można znaleźć m.in. w banku PKO BP, którym od kilku miesięcyprezes-nominat kieruje.
13.01.2007 -
Archiwum Polityki
Policja napadła na bank
30.09.2006 -
Archiwum Polityki
Spalony
Lepper i Giertych cofnęli się i Wielki Brat został na spalonym. Teraz próbuje wrócić do gry podrzucając do kopania Balcerowicza, którego populiści od lat pragną mieć za szmaciankę.
18.03.2006 -
Archiwum Polityki
Balcerowicz musi wejść?
Przed spekulacyjnym wzrostem cen po 1 maja możemy uratować się tylko sami
17.04.2004 -
Archiwum Polityki
Rządy rzędem
Obecny rząd Rzeczypospolitej różni się co do składu i sposobu działania od poprzednich. Jest mniej liczny – piętnastu ministrów i premier, a od niedawna prawo uczestnictwa w jego posiedzeniach stracili prezesi NIK i NBP. Jak prezentuje się na tle innych gabinetów?
2.02.2002 -
Archiwum Polityki
Bank banków
Gdzie są nasze rezerwy walutowe? Gdzie te 28 mld dolarów, o których patrioci mówią, że powinny służyć Polsce, a nie gnić w piwnicach NBP albo procentować na obcych kontach? Są tam, gdzie powinny być – zabezpieczone przed chciwymi rękami polityków nie tylko zamkami sejfów, ale i paragrafami konstytucji.
8.12.2001 -
Archiwum Polityki
Kieszenie władzy
Roztrząsanie, ile kto zarabia i dlaczego tak dużo, jest ulubionym tematem nie tylko prywatnych plotek, ale także wielkich debat politycznych. Finansowe kłopoty państwa ponownie rozbudziły i tak w Polsce silne nastroje egalitarne. Parlament gruntownie przetrzepał właśnie kieszenie podatników, zwłaszcza tych nieco lepiej zarabiających. Zabrał się też za zarobki prezesów Narodowego Banku Polskiego oraz członków Rady Polityki Pieniężnej, które – jak na polskie warunki – są rzeczywiście wysokie. Nowa władza pospiesznie deklaruje, że odchudzi także swoje portfele, zamrażając pensje na dotychczasowym poziomie. Z trudem pogodziliśmy się, że państwo nie może mieć wpływu na zarobki w prywatnym biznesie. Tam jednak, gdzie wypłaca się pieniądze publiczne, powinny być ustalone jakieś granice, niezbyt rażące powszechne poczucie sprawiedliwości. (Najłatwiej byłoby zgodzić się, że górny pułap zarobków władzy powinna wyznaczać pensja prezydenta RP).
24.11.2001