Walka o samorządy dopiero się zacznie

Do bram, na mury!
W kalendarzu politycznym na 2018 r. najważniejszym wydarzeniem są wybory samorządowe. Nie tylko wyniki, ale i przebieg kampanii pokażą, czy jesteśmy w stanie obronić demokrację przed ostateczną demolką.
Jarosław Kaczyński, a wraz z nim rząd PiS nie ukrywają, że na autonomię władz lokalnych patrzą z niechęcią, podobnie jak na autonomię społeczeństwa obywatelskiego.
Igor Morski/Polityka

Jarosław Kaczyński, a wraz z nim rząd PiS nie ukrywają, że na autonomię władz lokalnych patrzą z niechęcią, podobnie jak na autonomię społeczeństwa obywatelskiego.

Według raportu Global and World Cities, analizującego „sieciowy” status metropolii, w zestawieniu z 2016 r. Warszawa zajęła 6. miejsce w Europie.
Szczebrzeszynski/Wikipedia

Według raportu Global and World Cities, analizującego „sieciowy” status metropolii, w zestawieniu z 2016 r. Warszawa zajęła 6. miejsce w Europie.

Wyraźnie widać, że na poziomie konkretnych gmin, miast i miasteczek, wyborcy nie oceniają kandydatów kluczem partyjnych sympatii, tylko patrzą na konkretnego człowieka.
League of Women Voters of California LWVC/Flickr CC by 2.0

Wyraźnie widać, że na poziomie konkretnych gmin, miast i miasteczek, wyborcy nie oceniają kandydatów kluczem partyjnych sympatii, tylko patrzą na konkretnego człowieka.

audio

AudioPolityka Edwin Bendyk - Do bram na mury

Sondaże opinii publicznej niezmiennie pokazują, że Prawo i Sprawiedliwość zdominowało polską politykę. Poparcie dla partii nie maleje i nawet po zmianie na stanowisku premiera utrzymuje się na poziomie ponad 40 proc. Sympatia wyborców dla partii władzy zdaje się przekładać także na poziom lokalny. Zgodnie z pierwszymi badaniami nastrojów przed przyszłorocznymi wyborami samorządowymi PiS z wynikiem 29,8 proc. byłoby liderem w wyborach do sejmików wojewódzkich (badanie IBRiS dla „Rzeczpospolitej” z września), Platforma Obywatelska może liczyć na 20,4 proc., za nią bezpartyjne bloki samorządowe z 10,1 proc.

Bardziej szczegółowa analiza IBRiS z grudnia dla czterech województw zachodnich także ujawnia przewagę PiS w województwach: wielkopolskim (32,4 proc.), zachodniopomorskim (28,3 proc.) i lubuskim (23,7 proc.), jedynie na Dolnym Śląsku najwięcej, bo 24,5 proc., ma szansę zebrać PO. Przewaga nie jest dominacją, wystarczą sojusze wyborcze sił opozycyjnych, by PiS nie zdobył władzy w tych województwach. Budowanie koalicji premiuje zresztą ordynacja wyborcza z proporcjonalnym systemem liczenia głosów. Wybory samorządowe staną się okazją do przetestowania zdolności opozycji do tworzenia zwycięskich sojuszy.

Konieczność takich sojuszy wydaje się oczywista, ale już dziś Polskie Stronnictwo Ludowe deklaruje, że nie będzie tworzyć wspólnych list wyborczych do sejmików i rad powiatów. To dobra zapowiedź, że emocji nie zabraknie zarówno w trakcie kampanii, jak i podczas samego głosowania. Bo wybory samorządowe mają inną logikę niż elekcja parlamentarna lub prezydencka, a ich wyniki potrafią nieźle zaskoczyć. I tak w listopadzie w wyborach uzupełniających w gminie Kozłowo koło Nidzicy Marek Wolszczak, bezpartyjny zwycięzca, przekonał do siebie 54 proc. głosujących. Kandydatka z PiS, zarządzająca gminą na mocy decyzji premier Beaty Szydło po wygaśnięciu mandatu poprzedniego wójta, uzyskała tylko 15 proc. Wcześniej, we wrześniu, w Nowogrodzie na Podlasiu z 60 proc. głosów wygrał bezpartyjny Grzegorz Pałka. Kandydat PiS zebrał zaledwie 3,5 proc.

Wyraźnie widać, że im bliżej suwerena, na poziomie konkretnych gmin, miast i miasteczek, wyborcy nie oceniają kandydatów ogólnopolskim kluczem partyjnych sympatii, tylko patrzą na konkretnego człowieka. Dlatego nawet na obszarach uznawanych za mateczniki PiS funkcje wójtów, burmistrzów i prezydentów często sprawują osoby niezależne lub wręcz popierane przez partie opozycyjne, jak np. kierujący Gorlicami Rafał Kukla – nie ukrywa, że jego naturalnym zapleczem politycznym jest SLD.

Walka o realną władzę

Władza lokalna jest władzą realną – samorząd terytorialny jest podstawą ustroju Polski. Mimo narzekań na centralizację kraju i koncentrację najważniejszych decyzji politycznych w stolicy poziom autonomii samorządu należy do najwyższych w Unii Europejskiej. W ocenie autorów najnowszego unijnego raportu o spójności gospodarczej, społecznej i terytorialnej pod względem samorządności i autonomii władz lokalnych Polsce najbliżej do krajów skandynawskich.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj