Podwójny rozwód
Podwójny rozwód na Lewicy. Zejście z pokładu partii Razem jest końcem toksycznej relacji
2 listopada 2024
11 minut czytania
Stało się to, co się stać w końcu musiało, gdyż konstrukcja z siedzącą okrakiem na barykadzie partią Razem wszystkich coraz bardziej uwierała. Słabnącej Lewicy ten rozłam paradoksalnie może pomóc odzyskać wigor.
Jak już pękło, to od razu podwójnie. Bo zanim doszło do rozłamu całej Lewicy, zdążyło już się podzielić samo środowisko Razem. W czwartek piątka parlamentarzystek z Magdaleną Biejat na czele rzuciła partyjnymi legitymacjami. A wszystko dlatego, że nie chciały odchodzić ze wspólnego lewicowego klubu. Było już bowiem przesądzone, że na zbliżającym się weekendowym kongresie Razem podjęta zostanie decyzja o rozejściu się z Nową Lewicą. Polityczki postanowiły więc zadziałać z wyprzedzeniem i przejąć polityczną inicjatywę, co im się zresztą świetnie udało. Przewidywalny kongres już nie mógł skupić takiej uwagi jak nagła secesja.
I tak dobiegł końca etap lewicowego balansowania.
Polityka
45.2024
(3488) z dnia 29.10.2024;
Polityka;
s. 23
Oryginalny tytuł tekstu: "Podwójny rozwód"