Recenzja książki: Anna Kańtoch, „Zima pożegnanych”
To proza atrakcyjna, bardzo dobrze poprowadzona i miejscami dowcipna, lecz podszyta smutkiem i goryczą.
To proza atrakcyjna, bardzo dobrze poprowadzona i miejscami dowcipna, lecz podszyta smutkiem i goryczą.
Autorka „Przędzy” i „Czułej przewodniczki” w nowej książce podpowiada, jak szukać miłości, jej śladów i dowodów, niepozornych gestów, przyćmiewanych zwykle przez krzywdy i traumy.
Bohaterowie Groff są czasem jak kaczki, inne stawy są poza ich zasięgiem. Zamiast wiać, dają nura.
Jest w tym tekście bardzo złośliwy autoportret i jednocześnie wielkie współczucie dla tych, którzy przechodzą przez swoją nastoletniość dzisiaj.
Kapla w swoich książkach coraz lepiej buduje napięcie, akcja rozkręca się jak rollercoaster, a finał przynosi zarazem ulgę i zawieszenie.
Ten zbiór pozwala zrozumieć, jak ogromną stratę poniosła czeska kultura wraz z przedwczesną śmiercią pisarza w 2017 r.
Nowa powieść Iana McEwana pozostawia przestrzeń do przemyśleń o nas dzisiaj, o przyszłości i o związkach literatury i życia.
To proza, która wymyka się gatunkowym schematom, wciąż nowatorska, choć od premiery minęło ponad 40 lat.
„Podniebna krucjata” próbowała rozbrajać lęki lat 60-tych, jednak mimochodem wpisała się w bardzo prężny wówczas nurt antywojennej fantastyki.
Cumming nie ukrywa swoich afektów, łączy sztukę z życiem i maluje słowami tak, że przed oczami zamieniają się w obrazy.
Książka Anastasii Lewkowej opowiada o tożsamości i historii, o krymskich Tatarach i innych Krymczanach od lat 90. XX w. do aneksji Krymu w 2014 r.
Uwaga! Ważna książka! Takie klikbajtowe zawołania to jeden z tematów literackiego eseju Amandy Montell, która trwające stulecie nazywa erą irracjonalności i triumfu magicznego myślenia.
Anthony Horowitz szczerze wyznaje, że napisał tę książkę, ponieważ aktorka grająca główną rolę w serialach powstałych na podstawie poprzednich części była chętna do kontynuacji tego zadania.
Dehnel lubi detale, jego styl bywa inkrustowany i jednocześnie jest zaczepny, co kontrastuje – i to daje ciekawy efekt – z ciemnością i cierpieniem, które kryją się za tymi historiami.
Opowieści przełożone z jidysz i hebrajskiego na polski wprowadzają nas w świat cadyków pełen cudów, mądrości, humoru, tańca, muzyki i śpiewu.
Mroczny finał nieco łagodzi nijakie wrażenia, lecz trzeba cierpliwości, by do niego dobrnąć.
Marta Kozłowska raz jeszcze opisuje świat, jaki dobrze znamy, tylko w przyspieszeniu i powiększeniu.
Wszystkie książki noblistki Annie Ernaux układają się w całość, a „Powroty” są o tyle wyjątkowe, że znajdziemy w tym zbiorze sporo autokomentarzy, które oświetlają cały projekt jej pisania.
Pomysł wyjściowy powieści przypomina nieco film „Greenland”, tyle że zamiast zagrażającej życiu na Ziemi komety mamy inwazję obcych, a bezpieczne schronienie daje nie biegun północny, tylko południowy.
Najciekawsze są w tej prozie ulubione wątki Haushofer: osamotnienie i różne formy ucieczki od życia.