Recenzja filmu: „Wpatrując się w słońce”, reż. Mascha Schilinski
Wiele scen czerpie dynamikę z poetyckich fantazji, w których wyczuwa się lepką atmosferę rodzącego się pożądania lub dziecięcych lęków, co skutkuje olśniewającymi, a niekiedy trudnymi do wytrzymania obrazami.