Kraj

Kongres Polski 2050. Hołownia przedstawia program i tajemniczego gościa

Szymon Hołownia, pierwszy kongres ruchu Polska 2050 Szymon Hołownia, pierwszy kongres ruchu Polska 2050 Dawid Żuchowicz / Agencja Gazeta
Polska 2050 zaprezentowała swoje pomysły na kraj: ma być zielony i demokratyczny. „Co zamiast tego mamy dookoła? Stan wyjątkowy na granicach i wojnę między nami” – mówił lider ruchu Szymon Hołownia.

Na pierwszym kongresie Polski 2050 w warszawskim Palladium stawiło się koło tysiąca osób. Imprezę otworzył wiceszef stowarzyszenia Michał Kobosko, prezentując osiągnięcia formacji: 100 tys. podpisów pod kandydaturą Szymona Hołowni w wyborach prezydenckich, utworzenie sejmowego koła parlamentarnego, ok. 2,2 tys. zarejestrowanych członków ruchu i ok. 7,5 mln zł zebranych w darowiznach na bieżącą działalność. Kobosko zapowiadał m.in. zieloną rewolucję, obronę wolności słowa i wolnych mediów, odbudowę pozycji Polski w Unii Europejskiej i na świecie: – Polski nie stać na to, by wojować z całym światem. My nie chcemy wojować, my chcemy budować – deklarował. Ruch ma się opierać na trzech filarach: stowarzyszeniu Polska 2050, Instytucie Strategie 2050 oraz kole parlamentarnym.

Hołownia zapowiada zieloną demokrację

„Polska 2050 nie przedstawiła jeszcze wszystkich obiecanych dokumentów programowych, wpis o rejestracji partii pozostaje nieprawomocny, a w notowaniach wyraźnie widać »efekt Tuska«. Powrót byłego premiera odebrał bowiem ruchowi Hołowni ok. 6 pkt proc. poparcia, spychając go z pozycji sondażowego lidera opozycji. Moment dla Polski 2050 jest więc trudny” – pisał niedawno w „Polityce” Ryszard Łuczyn. Dzisiejsza impreza ma wyznaczyć kierunek dalszego działania.

Kluczowe w czasie kongresu było wystąpienie lidera ruchu Szymona Hołowni. – Zastanawiałem się, co mogę zrobić, by zostawić mojej córce i jej pokoleniu lepszy świat. Da się to zawrzeć w dwóch słowach: zielona demokracja. Więcej powietrza, więcej miejsca na ziemi dla każdego, wspólnota, solidarność. Co zamiast tego mamy dookoła? Stan wyjątkowy na granicach i wojnę między nami. Na naszych oczach bezczelnie kradnie się nam demokrację, zawłaszcza się państwo, robi sobie kpiny ze zmiany klimatycznej – mówił, a na scenę wyszli aktywiści z Greenpeace z postulatem Polski bez węgla do 2030 r. Hołownia skomentował: – Rację macie, dajcie nam rozwiązania.

Polityk zapewniał, że odsunięcie PiS od rządzenia to niejedyny jego cel, a chodzi o uleczenie Polski już po zdobyciu władzy. Mają w tym pomóc „tysiące stron ekspertyz”: – Jesteśmy najlepiej w historii przygotowaną partią do rządzenia w Polsce – przekonywał Hołownia.

Czytaj też: Efekt Tuska już widać w sondażach

Lepsza szkoła, rozdział od Kościoła

Co ruch zapowiada? Hołownia obiecuje przywrócić praworządność, rozliczyć afery, przekręty PiS i każdy przypadek łamania konstytucji, do tego zlikwidować (lub zreformować) Trybunał Konstytucyjny i oddać sędziom wprost możliwość odwoływania się do konstytucji.

Hołownia chce ponadto uporządkować relacje między państwem a Kościołem: zlikwidować fundusz kościelny i zastąpić go dobrowolnym odpisem podatkowym, powołać ministra przy premierze, który pilnowałby procesu rozdziału, w Prokuraturze Krajowej powstałby zaś zespół nadzorujący śledztwa nad przypadkami pedofilii wśród duchownych. Decyzję o liczbie i formie szkolnej katechezy pozostawiono by rodzicom, uczniom i nauczycielom.

Priorytetem Polski 2050 jest też walka z nepotyzmem w spółkach skarbu państwa – ma w tym celu powstać KROPKA (Krajowy Rejestr Osób Publicznie Eksponowanych), zbierająca oświadczenia majątkowe parlamentarzystów, ministrów, wiceministrów i ich najbliższych osób. – Dosyć przepisywania majątku na żonę, zatrudniania szwagra, ułatwiania kariery wujkom czy siostrzeńcom – mówił Hołownia. Obowiązywałby także zakaz zatrudniania w państwowych spółkach czynnych polityków i członków ich rodzin do roku po oddaniu mandatu lub zakończeniu sprawowania funkcji.

W oświacie Hołownia zapowiada likwidację kuratoriów, podniesienie płac nauczycieli i lekcje płynnego angielskiego w szkołach podstawowych. Młodzi mają być wysłuchiwani: czynne prawo wyborcze, najpierw w przypadku wyborów samorządowych, przysługiwałoby osobom od 16. roku życia, a po zmianie konstytucji objęłoby także wybory parlamentarne i prezydenckie. Do 2030 r. mają ponadto zniknąć domy, większe wsparcie otrzymają rodziny zastępcze, zmieni się system opieki.

Czytaj też: Starł się teflon z PiS. Opozycja ma pół roku. Zegar tyka

Zielone reformy dla wszystkich

Dochodzą do tego szczególne „zielone reformy”, zdaniem Hołowni „opłacalne dla wszystkich” – skorzysta „i dziecko górnika, i leśnika”. Polska ma być zielona, czysta, a do końca dekady wolna od smogu – na wymianę kopciuchów i termomodernizację ruch chce przeznaczyć 100 mld zł. Polacy mają zarabiać na nadwyżkach prądu produkowanego przez ich własne panele słoneczne. Ekipa Hołowni obiecuje nie „ciąć, wycinać, rąbać” lasów bez opamiętania. Mają za to powstawać nowe parki narodowe (z funduszem rekompensat dla ewentualnie stratnych firm), a istniejące zostaną poszerzone.

Prócz tego Polska 2050 obiecuje lepszy transport: połączenia kolejowe do wszystkich miast powyżej 10 tys. W kwestiach zdrowotnych najważniejszy ma być pacjent: każdy ma mieć osobistego lekarza, a po ukończeniu 40., 50. i 60. roku życia zostanie przez niego skierowany na kompleksowe badania. Lekarz będzie dostępny osobiście, przez telefon i aplikację. Kolejki do poradni mają się skrócić, a w razie braku terminów w publicznej ochronie zdrowia Polakom przysługiwałby zwrot kosztów za wizytę prywatną.

Oddzielny pakiet obietnic obejmuje pracowników. Walka z mobbingiem ma się stać priorytetem Państwowej Inspekcji Pracy. Pracodawcom Hołownia obiecał proste podatki, przewidywalne prawo i „partnerstwo” państwa, a nie „dręczycielstwo”. Kluczowe zmiany podatkowe – lider Polski 2050 podkreślił, że będą jak najrzadsze – mają być uzgadniane do końca czerwca w roku poprzedzającym ich wejście w życie. Żeby wyrównać dysproporcje między odpowiedzialnością przedsiębiorców i państwa, mają być wprowadzone automatyczne odszkodowania – 200 zł za każdy dzień zwłoki w rozpatrywaniu danej sprawy.

Czytaj też: Czy Hołownia zaszkodzi swojemu ruchowi

Jaśmina. Tajemniczy gość specjalny

Szymon Hołownia zapowiadał na dziś wystąpienie gościa specjalnego, który „na trwałe zmieni oblicze polskiej polityki”. Nie ujawnił nazwiska, w mediach spekulowano, że może chodzić o ważnego polityka, byłego prezydenta lub kogoś z zagranicy. – Czekali, pytali, kto wjedzie na białym koniu, a myśmy każdemu z was dali białego konia, na którym może wjechać na scenę i zmieniać politykę – mówił Hołownia. Gościem była... Jaśmina – pierwsza polska aplikacja polityczna, która każdemu Polakowi pozwoli wpływać na najważniejsze decyzje polityczne, poinformuje o przedsięwzięciach w okolicy itp.

Pierwszym sprawdzianem dla Jaśminy będzie głosowanie członków Polski 2050 dotyczące zakazu handlu w niedzielę: czy należy je zliberalizować, czy zaostrzyć? Działacze będą decydować, właśnie przez aplikację, do godz. 18 w niedzielę. – To, co zdecydują członkinie i członkowie, będzie częścią oficjalnego programu Polski 2050 – zapewnił Hołownia. Po wyborach aplikacja ma być udostępniona wszystkim Polakom.

Czytaj też: Hołownia rusza do Sejmu

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kraj

Szkoła bardzo szkodzi. Uczniom, demokracji, światu

Rozmowa z dr. Mikołajem Marcelą o fatalnych skutkach kultywowania XIX-wiecznej formuły szkoły, wychowywaniu do autorytaryzmu i o tym, jak można to zmienić.

Jacek Żakowski
18.09.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną