Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Mniejsze klasy, wyższe pensje. Nowacka popiera nauczycieli. Gdzie jest haczyk?

Smarterpix/PantherMedia

Barbara Nowacka niespodziewanie poparła żądania nauczycieli, aby ich pensje nie zależały od widzimisię polityków. ZNP od pięciu lat domaga się powiązania wynagrodzeń nauczycieli ze średnimi zarobkami w gospodarce. Na razie bez skutku.

Rząd w tej sprawie zwłóczył. Teraz ministra edukacji zapewnia, że sprawę doprowadzi do końca. To nowa postawa. Wcześniej Nowacka opowiadała o podwyżkach, które jej rząd już dał nauczycielom. Po raz pierwszy słyszymy nie o tym, co było, lecz o planowanych wynagrodzeniach w oświacie.

Nowacka zapewnia, że zgadza się nauczycielami nie tylko w kwestii wyższych zarobków, ale też w sprawie poprawy warunków pracy. Na przykład klasy powinny być mniej liczne. Do tej pory rząd był głuchy na te apele. Promowana była narracja, że liczne klasy nie szkodzą ani dzieciom, ani pracownikom. Dzieciom nawet służą (w dużej grupie łatwiej nabywają kompetencji społecznych). Teraz ministra niespodziewanie mówi innym językiem. Czy coś się za tym kryje?

Więcej tutaj.

BelferBlog – Blog Dariusza Chętkowskiego

Polityka 18.2026 (3562) z dnia 28.04.2026; Blogi POLITYKI; s. ${issuePage}
Reklama

Czytaj także

null
Świat na zakręcie

Aleksander Kwaśniewski dla „Polityki”: Pracowałem z Clintonem i Bushem. Polityka Trumpa jest bezrozumna

Czy Polska powinna bezgranicznie wierzyć w amerykańskie gwarancje bezpieczeństwa? Czy Rosja może kiedyś przestać zagrażać Europie? Jaka powinna być nasza polityka zagraniczna? Mówi o tym Aleksander Kwaśniewski w rozmowie z Agnieszką Lichnerowicz i Mateuszem Mazzinim w najnowszym odcinku „Świata na zakręcie”.

Agnieszka Lichnerowicz, Mateusz Mazzini
20.04.2026
Reklama