„Wobec łamiących prawo działań rządzących, którzy nie szanują prawomocnych wyroków sądów, bezpodstawnie odbierają profesorowi Sławomirowi Cenckiewiczowi prawo dostępu do informacji niejawnych, paraliżując w ten sposób funkcjonowanie Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Pan Sławomir Cenckiewicz złożył na ręce Prezydenta RP Karola Nawrockiego rezygnację ze stanowiska szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Rezygnacja została przyjęta z dniem 23 kwietnia”, przekazał na platformie X Rafał Leśkiewicz.
Sławomir Cenckiewicz funkcję szefa BBN pełnił od sierpnia 2025, mimo że rok wcześniej szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. Jarosław Stróżyk pozbawił go dostępu do niejawnych informacji. W czerwcu 2025 Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił cofnięcie poświadczenia bezpieczeństwa dla niego, a Kancelaria Prezesa Rady Ministrów odwołała się od tej decyzji. Pałac Prezydencki twierdził, że Cenckiewicz odzyskał uprawnienia. Premier był innego zdania, czekał na wyrok drugiej instancji. Ostatecznie NSA uchylił tydzień temu decyzję WSA – więcej o tym w dalszej części tekstu.
„Wandalizm Tuska”
Cenckiewicz wydał dziś w tej sprawie obszerne „oświadczenie” w social mediach. „Swoją decyzję przemyślałem i podjąłem ją w odpowiedzialności za państwo, którego jeden z ważnych urzędów – Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, został poddany brutalnej ingerencji i presji ze strony rządu Donalda Tuska. Niespotykany dotąd w historii antypaństwowy wandalizm Tuska i jego współpracowników w praktyce sparaliżował normalne funkcjonowanie BBN, zaś mnie uniemożliwił pełnienie funkcji powierzonej mi w dniu 7 sierpnia 2025 r. przez Prezydenta RP”.
Jak dodał, moralnie czuje się zwycięzcą: „Wygrana wojna rozstrzyga o racji – a ta jest ostatecznie po mojej stronie! Moja wiedza o roli premiera Tuska i jego współpracowników w procesie podporządkowywania Polski Federacji Rosyjskiej w latach 2007–2014, związana z tym treść raportu Państwowej Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2007–2022, udział w likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych czy nawet demaskacja Lecha Wałęsy jako niebezpiecznego agenta SB o ps. Bolek – są prawdziwymi powodami represji, jakie mnie spotkały po 13 grudnia 2023 r.”.
Gen. Andrzej Kowalski, który przejmie obowiązki szefa BBN, był dotąd zastępcą Cenckiewicza.
Jak podała dziś Kancelaria Prezydenta, Karol Nawrocki przystąpił zarazem „do odtajnienia i podania do publicznej wiadomości Aneksu do Raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych”.
Oświadczenie!!!
— Sławomir Cenckiewicz (@Cenckiewicz) April 23, 2026
Wobec bezprawnych działań rządu Donalda Tuska, który nie szanuje prawomocnych wyroków sądów i bezpodstawnie odbiera mi prawo dostępu do informacji niejawnych, na ręce prezydenta Karola Nawrockiego w dniu 22 kwietnia 2026 r. złożyłem rezygnację ze stanowiska…
Cenckiewicz bez dostępu do tajemnic
15 kwietnia NSA przyznał Sławomirowi Cenckiewiczowi rację w sporze z premierem i szefem SKW w sprawie odebrania mu certyfikatu bezpieczeństwa. Przypomnijmy: szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. Jarosław Stróżyk wydał w lipcu 2024 r. decyzję o cofnięciu Cenckiewiczowi poświadczeń bezpieczeństwa, a Donald Tusk utrzymał ją w mocy. Powód cofnięcia poświadczeń media ujawniły w październiku 2025 r., publikując uzasadnienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, przed którym Cenckiewicz wygrał w pierwszej instancji sprawę o uchylenie decyzji premiera. Sąd ocenił, że SKW nadinterpretowała prawo i naciągnęła fakty. Powodem odebrania dostępu do tajemnic było rzekome ukrycie przez Cenckiewicza w ankiecie bezpieczeństwa, że przyjmował leki psychotropowe. Pisaliśmy o tej sprawie.
„Wygląda na to, że SKW po prostu wyszukała pretekst, by odebrać Cenckiewiczowi certyfikat dostępu do tajemnic”, komentuje na blogu Ewa Siedlecka.
Co nie znaczy, że ten dostęp powinien mieć. „Lepiej skupić się na oskarżeniu o ujawnienie do celów politycznych planu Warta – zauważa Siedlecka. – Funkcjonariusz publiczny – Cenckiewicz był wówczas dyrektorem Wojskowego Biura Historycznego – który gotów jest narażać bezpieczeństwo kraju dla doraźnej korzyści osobistej i politycznej korzyści partii, z którą jest związany, daje powód do uzasadnionych wątpliwości, czy powinien posiadać dostęp do tajemnic państwowych”.