Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Abp Józef Michalik nie żyje. Był jedną z kluczowych postaci Kościoła w Polsce po 1989 r.

Abp Józef Michalik podczas msza pogrzebowej abp. Henryka Hosera. Warszawa, 20 sierpnia 2021 r. Abp Józef Michalik podczas msza pogrzebowej abp. Henryka Hosera. Warszawa, 20 sierpnia 2021 r. episkopat.pl / mat. pr.
W niedzielę 3 maja zmarł arcybiskup Józef Michalik – emerytowany metropolita przemyski, były przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, twarz konserwatywnego Kościoła związanego z prawicą. „Katolik ma obowiązek głosować na katolika” – mówił. Miał 85 lat.

Abp Józef Michalik był jedną z ważniejszych postaci Kościoła katolickiego w Polsce po 1989 r. W latach 1986–1993 pełnił funkcję biskupa diecezjalnego zielonogórsko-gorzowskiego, a następnie – od 1993 do 2016 r. – arcybiskupa metropolity przemyskiego.

Odgrywał rolę w strukturach kościelnych na szczeblu ogólnopolskim i międzynarodowym. W latach 1999–2004 był wiceprzewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski, a w latach 2004–2014 jej przewodniczącym przez dwie kadencje. Pełnił również funkcję wiceprzewodniczącego Rady Konferencji Episkopatów Europy (2011–2014).

Urodził się w 1941 r. w Zambrowie. Po maturze w 1958 r. wstąpił do seminarium duchownego w Łomży, a święcenia kapłańskie przyjął w 1964 r. Studiował teologię dogmatyczną w Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie oraz w Rzymie, na Papieskim Uniwersytecie św. Tomasza z Akwinu (Angelicum), gdzie uzyskał doktorat.

W latach 70. pracował w kurii w Łomży, potem w Rzymie – jako rektor Papieskiego Kolegium Polskiego i współpracownik Papieskiej Rady ds. Świeckich. Był zaangażowany w rozwój duszpasterstwa młodych. Współtworzył inicjatywy, które stały się zaczątkiem Światowych Dni Młodzieży. W 1986 r. Jan Paweł II mianował go biskupem gorzowskim, a w 1993 r. arcybiskupem metropolitą przemyskim.

Jako przewodniczący episkopatu działał na rzecz pojednania polsko-ukraińskiego i polsko-rosyjskiego. W czerwcu 2005 r., razem z kard. Lubomyrem Huzarem, zwierzchnikiem Kościoła greckokatolickiego na Ukrainie, ogłosił „Akt wzajemnego pojednania i przebaczenia” między narodami polskim i ukraińskim. Obaj hierarchowie wystosowali wspólny list pasterski, wzywający do przebaczenia.

„Szlachetnie jest uznać prawdę”. Pojednanie z Ukrainą i Rosją

W maju 2006 r. uczestniczył wraz z kard. Huzarem w modlitwie w Pawłokomie, gdzie w marcu 1945 r. Polacy zamordowali około 360 Ukraińców w odwecie za śmierć kilkunastu obywateli polskich. Uroczystość odbyła się z udziałem prezydentów Polski i Ukrainy – Lecha Kaczyńskiego i Wiktora Juszczenki. Mówił wtedy, że uznanie własnego błędu, grzechu czy wyrządzonej krzywdy jest szczególnym egzaminem dla człowieka i narodu; że nie wolno „uciekać od trudnych, bolesnych prawd, cieniować ich interpretacjami, które zamiast leczyć, ponownie ranią, upokarzają, a nawet znieważają i zadają ból. O wiele szlachetniej jest uznać prawdę i przyznać się do błędów, przebaczać i prosić o przebaczenie”.

W kolejnych latach kontynuował te działania – 28 czerwca 2013 r. w Warszawie, razem ze Światosławem Szewczukiem, zwierzchnikiem Ukraińskiej Cerkwi Greckokatolickiej, i Mieczysławem Mokrzyckim, przewodniczącym Konferencji Episkopatu Rzymskokatolickiego Ukrainy, oraz Janem Martyniakiem, arcybiskupem metropolitą przemysko-warszawskim Kościoła katolickiego obrządku bizantyjsko-ukraińskiego, podpisał deklarację wzywającą do dalszego pojednania między Polakami i Ukraińcami.

Równolegle angażował się w dialog z innymi narodami. W 2005 r. podpisał oświadczenie biskupów polskich i niemieckich z okazji 40. rocznicy wymiany listów z 1965 r. A w 2012 r. na Zamku Królewskim w Warszawie – wraz z patriarchą Moskwy i całej Rusi Cyrylem I – podpisał „Wspólne Przesłanie do Narodów Polski i Rosji”, dokument wzywający do dialogu i przezwyciężania historycznych konfliktów (po inwazji na Ukrainę Cyryl poparł politykę Władimira Putina).

„Katolik ma obowiązek głosować na katolika”. Kontrowersje

Nie obejdzie się bez kontrowersji. Dwie wypowiedzi Józefa Michalika zostały mu szczególnie zapamiętane.

„Katolik ma obowiązek głosować na katolika, chrześcijanin na chrześcijanina, muzułmanin na muzułmanina, żyd na żyda, mason na masona, komunista na komunistę, każdy niech głosuje na tego, którego sumienie mu podpowiada” – mówił we wrześniu 1991 r. na mszy dla działaczy Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego. Kościół, w tym bp Michalik, mocno wspierał w początkach III RP ruch antyaborcyjny. Nazwisko hierarchy stało się symbolem związku Kościoła z konserwatywną prawicą.

W październiku 2013 r. abp Michalik wypowiedział się w sposób, który przenosił odpowiedzialność za pedofilię na dziecko: „Często wyzwala się ta niewłaściwa postawa czy nadużycie, kiedy dziecko szuka miłości, ono lgnie, ono szuka. I zagubi się samo, i jeszcze tego drugiego człowieka wciąga” – mówił przed jednym z zebrań episkopatu. Za tę wypowiedź przepraszał tego samego dnia i jeszcze wiele razy później.

25 lat temu „Gazeta Wyborcza” opisała molestowanie dziewczynek przez proboszcza z Tylawy, parafii należącej do archidiecezji przemyskiej. Abp Michalik wystosował wtedy list do księży swojej archidiecezji. Zdecydowanie poparł proboszcza i zaprotestował przeciwko „szarpaniu dobrej opinii naszych księży, co jest przecież atakiem niewybrednym znanych nam pewnych grup i środowisk”. List był odczytany w kościele w Tylawie. Trzy lata później proboszcz Michał M. został skazany.

Abp Michalik przeszedł na emeryturę w 2016 r. Po jego śmierci w episkopacie pozostaje 139 biskupów, w tym 46 emerytów.

Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Praca jest bez sensu! Dlaczego Polki i Polacy jej nie lubią? Czas połączyć wszystkie kropki

Praca zajmuje nam większą część życia. I nie da się jej oddzielić od całej reszty. Dominująca część z nas swojego zajęcia nie lubi, wielu nie widzi w nim sensu, większość czmycha w zawodowy niebyt, gdy tylko osiągnie wiek emerytalny. Podpowiadamy, jak to zmienić.

Martyna Bunda, Ewa Wilk
01.05.2026
Reklama