Kultura

Czytelnictwo w Polsce spada, a minister Gliński odmawia pismom dotacji

Piotr Socha / Polityka
Czasopisma literackie okazały się najmniej ważne w tej grze politycznej. I to jest niepokojące i smutne.

Po rozdaniu dotacji dla czasopism najbardziej poszkodowane okazały się czasopisma literacko-artystyczne. Tylko cztery tytuły otrzymały dotacje. Nie dostały ich zaś m.in. „artPAPIER”, „Opcje”, „Rita Baum”, „Tygiel Kultury”, „Arterie”, „Borussia”, „Cegła” i „Wakat”. 

Na wsparcie czasopism przeznaczono, podobnie jak przed rokiem, 3,5 mln zł. O dotację ubiegało się 139 czasopism, wsparcie otrzymało jedynie 25 – ponad dwa razy mniej niż w zeszłym roku. Okazało się, że promocja czytelnictwa dotyczy przede wszystkim czasopism prawicowych. Pieniądze mają otrzymać „Pressje” (130,7 tys. zł), „Arcana” (80 tys. zł), „Teologia Polityczna Co Tydzień” (81 tys. zł), „Christianitas” (79 tys. zł), „Nowa Konfederacja” (90 tys. zł), „Czterdzieści i Cztery. Magazyn Apokaliptyczny” (51 tys. zł).

Nie otrzymały dotacji tytuły lewicowe i liberalne „Krytyka Polityczna”, „Liberté!” i „Przegląd Polityczny”, część z nich otrzymywała dotacje w poprzednich latach, ale niektóre, jak „Kultura Liberalna”, i wcześniej bywały pomijane. A czasopisma literackie okazały się najmniej ważne w tej grze politycznej. I to jest niepokojące i smutne.

„Zaistniała sytuacja wydaje się tym bardziej niezrozumiała, że priorytet »Czasopisma« należy do programu »Promocja literatury i czytelnictwa«, jak również pozostaje częścią Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa, a (…) podstawowe znaczenie dla priorytetu »ma wsparcie dla tytułów o profilu artystycznym, literackim i naukowym, prezentujących różne dziedziny twórczości oraz rozwijających wokół nich dyskurs krytyczny«” – piszą w liście otwartym do ministra przedstawiciele redakcji, którzy zawiązali Koalicję na rzecz Czasopism Literacko-Artystycznych.

I dalej: „Odmowa dofinansowania powoduje, że dalsze funkcjonowanie wielu czasopism będzie zagrożone. Sukcesywne znikanie pism literacko-artystycznych z kulturalnej mapy Polski doprowadzi do poważnego zubożenia tak żywotnej dla kultury sfery, jaką jest twórczość literacka i towarzyszący jej dyskurs krytyczny. Konsekwencje dzisiejszych decyzji mogą być nieodwracalne”.

Trzeba pamiętać, że wokół tych czasopism istnieją środowiska artystyczne – ich działalność to nie tylko wydawanie pism, ale też animowanie życia kulturalnego, tak jak to robiła wrocławska „Rita Baum” czy „Cegła”.

Co dalej z czasopismami? Koalicja zaprasza do dyskusji. A list można podpisać tutaj.

Reklama

Czytaj także

Rynek

Bo zupa była za droga. Domowa przemoc majątkowa

Kto ma pieniądze, ten ma władzę. W polskich domach pieniądze mają z reguły mężczyźni. I wykorzystują to. Tak rodzi się przemoc ekonomiczna.

Adam Grzeszak, Magdalena Kicińska
11.05.2017
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną