Kawiarnia literacka

Kadysz za los utracony
Powiedział kiedyś: „Nawet jeśli mówię o czymś zupełnie innym, mówię o Auschwitz”, i była w tym jakaś głęboka prawda o literaturze drugiej połowy minionego, upiornego stulecia.

Teraz Imre Kertész dołączył do Borowskiego, Celana, Leviego, Améry’ego, Wojdowskiego i wielu innych ocaleńców z Zagłady i Auschwitz, którzy dali świadectwa zamordowanego życia. Dołączył, ale na nieco innych prawach – jako człowiek sędziwy, rozstawszy się z tym światem w sposób naturalny, nie – jak tamci – śmiercią samobójcy. Nie spodziewam się, byśmy znaleźli klucz do tej decyzji, chociaż sam Kertész nieustannie go podsuwał, pisząc o utraconym losie, życiu jako samobójstwie, życiu, „które nie nadaje się do tego, by ciągnąć je dalej”.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną