Miloš Forman, najbardziej ceniony twórca z Czech

Duchy Formana
Miloš Forman, legendarny reżyser, kluczowa postać czechosłowackiej Nowej Fali, zdobywca dwóch Oscarów i trzech Złotych Globów, zmarł po krótkiej chorobie 13 kwietnia tego roku. Miał 86 lat.
Miloš Forman
David W Cerny/Forum

Miloš Forman

Kadr z filmu „Miłość blondynki”
mat. pr.

Kadr z filmu „Miłość blondynki”

Kadr z filmu „Lod nad kukułczym gniazdem”
mat. pr.

Kadr z filmu „Lod nad kukułczym gniazdem”

Kadr z filmu „Amadeusz”
mat. pr.

Kadr z filmu „Amadeusz”

Forman był prawdopodobnie najbardziej znanym i najbardziej cenionym filmowcem z Czech, osiągającym sukcesy zarówno w ojczyźnie, jak i na emigracji w Stanach Zjednoczonych; sukcesy nie zawsze jednak frekwencyjne. Realizując „Czarnego Piotrusia” (1963), „Miłość blondynki” (1965) i „Pali się, moja panno” (1967), dał się poznać jako znakomity obserwator i komentator komunistycznej rzeczywistości, co – jak można było się spodziewać – spotkało się z oporem ówczesnych władz. Jeszcze podczas Praskiej Wiosny udał się do Paryża, by tam negocjować warunki swojego pierwszego amerykańskiego filmu, co przyczyniło się do utraty pracy w czeskim studiu i podjęcia decyzji o wyjeździe do Nowego Jorku. Jego antysowiecki duch i zaangażowanie w walkę z dyktaturą były rzecz jasna mile widziane w Ameryce, wciąż zaangażowanej w zimnowojenną narrację. To za oceanem zrealizował najpopularniejsze z perspektywy szerokiej publiczności i obsypane nagrodami obrazy: „Lot nad kukułczym gniazdem” (1975) i „Amadeusza” (1984).

Forman lubił fabuły, a jego bohater jest blisko codzienności

Forman urodził się w 1932 roku w niewielkim Čáslaviu. Wychował się w protestanckiej rodzinie, którą podejrzewano o żydowskie inklinacje. W związku z tym rodzice zostali aresztowani przez nazistów i umieszczeni w obozach koncentracyjnych, w których przyszło im zginąć. Został przygarnięty przez wujostwo. W 1956 roku ukończył scenariopisarstwo na Wydziale Filmowym i Telewizyjnym Akademii Sztuk Scenicznych w Pradze, by następnie dołączyć do eksperymentalnego teatru Laterna Magika.

Nie był zwolennikiem czystego dokumentu, dlatego fabularyzował nawet swój filmowy debiut, a mianowicie dwuczęściowy „Konkurs” (1963), satyrę skupioną wokół rywalizujących ze sobą muzyków, której akcja rozgrywa się w okresie, gdy ten typ rozrywki w Czechosłowacji stanowił jeden z centralnych elementów popkultury. Na początkowym etapie kariery koncentrował się na bohaterach bliskich codzienności, w których – jak w lustrze – mógłby się przejrzeć każdy obywatel; bohaterach, których nieustannie ograniczają społeczne normy i konwenanse, a z jeszcze większą mocą komunistyczny ustrój. We wczesnych utworach nowofalowych stosował niezmienną zasadę: ukazując zmagania jednostki, dążył do ukazania całego społeczeństwa. Człowiek w jego filmach jest zatem wyobcowany i tłamszony albo przez zbiorowość, albo przez silniejszych od siebie. Są mu narzucane niezrozumiane przezeń standardy zachowań.

Daleki od cynizmu, obnażał wady narodu

Ta wyraźna opozycja – widoczna także u innych przedstawicieli nowego kina czeskiego lat 60., takich jak Věra Chytilová, Jiří Menzel, Jaromil Jireš czy Ivan Passer – opiera się u Formana na gorzkim humorze. Reżyser obnaża bowiem najgorsze wady narodu, w tym także konformizm, poprzez komizm. Nic dziwnego, że współcześnie „Czarny Piotruś” na przykład, opowieść o nieudolnym młodzieńcu pracującym jako swego rodzaju detektyw w sklepie samoobsługowym, wyzwala w widzu aż tyle radości i jest odbierany jako najczystsza komedia. Należy jednak zaznaczyć, że Forman nigdy nie przekracza granic dobrego smaku, a jego dowcip jest raczej subtelny i daleki od cynizmu.

Zwykli ludzie wypełniają ekran jego pierwszych filmów. Twórca rzadko angażował wówczas profesjonalnych aktorów, poszukując naturszczyków na ulicach. Podczas realizacji tych wczesnych obrazów Forman w mniejszym stopniu zwracał uwagę na logiczny przebieg fabuły, wciąż fragmentaryzując narrację, a bardziej starał się uchwycić najbardziej interesujące momenty. Wrażenie obcowania z ukrytą kamerą, brak inscenizacji, chwytanie na gorąco wydarzeń w naturalnych wnętrzach, wypatrywanie przypadkowych interakcji pomiędzy postaciami oraz posługiwanie się przez bohaterów żywym językiem – potęgują znamienny dla Nowej Fali autentyzm, bodaj najlepiej wyrażony w sekwencjach potańcówek.

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj