Kultura

Wykluczeni ze świata Harry′ego Pottera. Nie tylko osoby transseksualne

Harry Potter zdobył serca ludzi na całym globie. Harry Potter zdobył serca ludzi na całym globie. Liam Truong / Unsplash
Reakcje na transfobiczny wpis autorki cyklu o nastoletnim czarodzieju wywołują wrażenie, że to pierwsza z mniejszości bez swojej reprezentacji w świecie J.K. Rowling. Nic bardziej mylnego. Lista jest długa.
J.K. RowlingHurford Brown/Splash/EAST NEWS J.K. Rowling

Harry Potter zdobył serca ludzi na całym globie – niezależnie od wieku, koloru skóry, wyznania czy orientacji seksualnej. Ale w samym świecie pełnym magii, barwnym, różnorodnym i fascynującym, zabrakło miejsca dla osób o innej orientacji niż heteroseksualna. Mimo że do Hogwartu – szkoły magii i czarodziejstwa – przyjmowani byli wszyscy wykazujący magiczne zdolności, byli to przede wszystkim biali i heteroseksualni czarodzieje.

Czytaj także: Czy Harry Potter będzie miał następców?

Jak wygląda typowy czarodziej J.K. Rowling?

W książkach o Harrym Potterze nie znajdziemy postaci o zdeklarowanej innej orientacji niż heteroseksualna. Nie znajdziemy w nim osób niepełnosprawnych. I chociaż fani słusznie wskazują, że magiczny świat miał lekarstwo niemal na wszystko, to sam główny bohater zmaga się z wadą wzroku i nosi okulary.

Znajdziemy za to osoby o innym kolorze skóry niż biały. Ale jedynie garstkę. J.K. Rowling zdaje się bać jednoznacznie określać swoich postaci. I chociaż mamy np. Cho Chang, obiekt westchnień głównego bohatera, na jej azjatyckie pochodzenie wskazują tylko imię i nazwisko.

Wiele z tych potknięć Rowling naprawiają filmy o Potterze, w których bohaterowie zyskują zupełnie nową tożsamość. One również sprawiły, że autorce wiele zapomniano. Sama też na to pracowała m.in. aktywnością w mediach społecznościowych.

Czytaj także: Najważniejsze skutki potteromanii

Dumbledore – pierwszy gej wśród czarodziejów

Jak widać, wyobraźnia J.K. Rowling jednak ma granice, za to nie mają ich czytelnicy. Oni sami postanowili stworzyć bohaterów, z którymi mogliby się utożsamiać. Ogromną popularnością, także w Polsce, cieszą się opowiadania osadzone w świecie Harry′ego Pottera pisane przez fanów. I to głównie te niekanoniczne – jak np. o Harrym i Draco jako parze.

Nie uszło to uwadze autorki, która postanowiła wyjść naprzeciw osobom, które wcześniej pominęła. Zrobiła to, m.in. ogłaszając, że prof. Albus Dumbledore – jedna z najważniejszych postaci cyklu, najpotężniejszy czarodziej i dyrektor Hogwartu – jest gejem.

W książkach co prawda są przesłanki, aby podejrzewać, że Dumbledore nie jest heteroseksualny. Ale – jak to z Rowling bywa – fanom pozostały domysły. Aż do 2007 r., kiedy pisarka przyznała, że stworzona przez nią postać jest homoseksualna.

Później Rowling wielokrotnie wyrażała wsparcie dla osób LGBT. Raz wprost przyznała, że książki o Potterze uczą nas, że „nikt nie powinien siedzieć w szafie”. Pasowało to do świata czarodziejów, w którym miały królować przyjaźń, miłość i tolerancja i w którym wiele osób znalazło swój dom.

Czytaj także: „The Magicans” – Harry Potter dla dorosłych

Kochaj, kogo chcesz. Ale płci nie zmienisz

W kontekście wypowiedzi Rowling z kilkunastu ostatnich lat dziwić może wpis, którym wykluczyła ze świata magii osoby transseksualne. Na Twitterze oznajmiła, że co prawda każdy może ubierać się, jak chce, i kochać, kogo chce, ale zmiana płci i osoby transseksualne to już za wiele.

Pokazała to, stając po stronie kobiety zwolnionej z pracy w londyńskiej organizacji non-profit zajmującej się globalnym rozwojem. Maya Forstater straciła posadę przez krytykę planowanej reformy wychodzącej naprzeciw osobom transseksualnym. Zdaniem Rowling to błąd. „Płeć jest prawdziwa” – napisała.

Kiedy Rowling otwierała szeroko ramiona i zapraszała do świata magii osoby LGBT, pojawiały się głosy krytyki, że robi to dla rozgłosu. Można było jej wtedy bronić – w końcu pisała książki dla dzieci w innych czasach. I tak okazały się dla wielu zbyt kontrowersyjne. Może chciała to naprawić?

Ostatnie wydarzenia dają jej przeciwnikom dość mocny argument. Harry Potter uczył, że dla każdego jest miejsce w tym świecie. Szkoda, że po latach niektórzy dowiedzieli się, że są w nim niemile widziani.

Czytaj także: Najpierw Pokemony, teraz Harry Potter – na smartfonie

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Historia

O Niemcach, którzy z konieczności zostali Polakami

Książka naszego redakcyjnego kolegi Piotra Pytlakowskiego „Ich matki, nasi ojcowie”, której fragment publikujemy, opowiada o losach niemieckich dzieci mieszkających na ziemiach, które po II wojnie światowej przypadły Polsce.

Piotr Pytlakowski
15.09.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną