Jożin i koledzy
Z Czechów śmiejemy się na kredyt, z powodu języka, nawet nie próbując zgłębić ich humoru. Najlepszy dowód – internetowa kariera piosenki o Jożinie z bażin, która idealnie wprost trafia w stereotypowe wyobrażenie o „Pepikach”.

   

Polscy wielbiciele czeskiej kultury dzielą się na dwie kategorie. Pierwsza to elity zakochane w Hrabalu, Havlu i micie kulturalnego undergroundu. Wielu z nich wie nawet, że w Pradze mieszkał Franz Kafka. Druga grupa liznęła co najwyżej Haszka, zwykle w postaci telewizyjnego serialu. Obie te grupy deklarują sympatię do Czech.

I bardzo dobrze, bo to kultura dla Polaków ciekawa, m.in. dlatego, że znacznie wyżej niż my ceni komedię, uznając ją za gatunek równoprawny z dramatem.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną