Prosto z serca
W naszej kolekcji nie może zabraknąć 'Serca' Amicisa, na którym wychowało się kilka pokoleń. Książka nieco zapomniana i dziś - w nowej adaptacji językowej - może zaciekawić młodych czytelników. A jej przesłanie wcale nie straciło sensu.

Kiedy pytam starszych znajomych, co zapamiętali z „Serca", niegdyś czytanego obowiązkowo, zazwyczaj wymieniają opowiadania miesięczne: „Od Apeninów do Andów", „Małego pisarczyka z Florencji", czasem jeszcze „Krew romańską", choć to ostatnie już tylko w zarysach i bez tytułu. W sumie całkiem sporo, jak na lekturę z odległej epoki.

Jednak nawet najrzewniej wspominający spotkania z książką Edmunda de Amicisa (1846-1908) zastanawiają się, czy da się ją jeszcze czytać.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną