Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Film

Ciasto z haszyszem

●●●●○○

Dokąd teraz?, reż. Nadine Labaki, prod. Francja, Liban, 110 min

Było to dawno, dawno temu, a może całkiem niedawno, za górami, za lasami, w nienazwanej krainie, a może w Libanie, gdzie w pewnej wiosce mieszkali od wieków obok siebie chrześcijanie i muzułmanie. Niestety nie byli dobrymi sąsiadami, zatem często dochodziło do waśni, wskutek których ginęli mężczyźni. Pogrążone w żałobie kobiety w czerni odwiedzały groby bliskich na dwóch położonych nieopodal, lecz oddzielonych od siebie cmentarzach.

Już w pierwszej scenie filmu widzimy niewiasty udające się na cmentarz w malowniczej, rozkołysanej grupie, jakby to była scena z teatru tańca Piny Bausch. Ale to raczej taniec śmierci, w którym kobiety z malowniczej wioski nie chcą dalej uczestniczyć. Porozumiewają się ponad podziałami, by wpłynąć na swych mężów, ojców i synów i zapobiec kolejnym konfliktom. Wszystkie środki zmierzające do tego celu są dobre, w tym ciasto doprawione haszyszem, a nawet ukraińskie prostytutki.

Na tym jeszcze nie koniec. Kobiety wpadają na genialnie prosty pomysł, by zamienić się religiami, i oto pewnego poranka muzułmańscy mężczyźni budzą się koło swych żon, teraz chrześcijanek, a chrześcijanie obok muzułmanek. Spiskującym solidarnie sprzyjają miejscowy pop i imam. Dodajmy jeszcze, że w „Dokąd teraz?” nie tylko się tańczy, ale i śpiewa, jak w starych dobrych musicalach.

Zdolna i przy tym piękna libańska reżyserka Nadine Labaki (gra w filmie jedną z głównych ról) nie chciała robić filmu realistycznego. Dzięki baśniowej konwencji konflikty w górskiej libańskiej wiosce nabierają uniwersalnych znaczeń, mogłyby zdarzyć się w każdym innym miejscu na ziemi, gdzie ścierają się dwie religie czy ideologie. Jak się okazuje, kobiety w takich sytuacjach mogą mieć dużo do powiedzenia. Szkoda, że to tylko fantazja. Zresztą pojawiające się w finale tytułowe pytanie „Dokąd teraz?” sugeruje, że czasem nawet w baśniach trudno o szczęśliwe zakończenie.

Polityka 13.2012 (2852) z dnia 28.03.2012; Afisz. Premiery; s. 68
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Psychologowie są dziś wszędzie i zajmują się wszystkim. Czy słusznie? I kto się zajmie nimi?

Transport, policja, szpitale, marketing, reklama, sądownictwo, media, polityka, a wkrótce każda polska szkoła – gdzie się obejrzeć, tam psycholog. Czy współczesna wiedza psychologiczna pozwala im brać na swoje barki aż takie obciążenia?

Ewa Wilk
25.02.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną