Film

Zejście

Napięcie rośnie od pierwszej do ostatniej sekundy, a obowiązkowe sekwencje z obleśnymi, krwiożerczymi istotami przypominającymi zombie dawkowane są w należytych proporcjach i nie przytłaczają nadmiernie wątłego psychologicznie tła filmu. Koneserzy mocnych wrażeń mogą wprawdzie narzekać, że ujęcia ilustrujące rozszarpywanie gardeł przez ociekające śliną ożywione trupy oraz sceny miażdżenia i rozłupywania głów, a także nurkowania w wypełnionych krwią kadziach rozgrywają się w dantejskich ciemnościach i nie wydobywają w pełni wszystkich godnych uwagi szczegółów.

Niemniej są też w „Zejściu” inne godne zapamiętania ciekawostki, ot choćby obrazy sześciu dorodnych dziewcząt, które przeklinają, piją piwo z puszki i w opiętych kostiumach grotołazów ochoczo przytulają się do ostrych krawędzi podziemnych jaskiń. Jest więc w czym wybierać. Prosta i gładka jak deska do prasowania fabuła filmu o nielojalnych przyjaciółkach szukających w speleologii antidotum na nudę dnia codziennego, nie zachęca oczywiście do zadawania niemądrych pytań w stylu, o co w tym wszystkim właściwie chodzi. Ma być strasznie i jest. Ważne, by akcja posuwała się dynamicznie naprzód, a żądne przygód bohaterki (mężczyźni pojawią się zapewne w sequelu) mają przeżywać masę niesamowitych, barwnych historii zakończonych stosem martwych ciał i bólem głowy widzów.

Reklama

Czytaj także

Niezbędnik

Skąd się biorą pioruny? Odpowiedź może zaskoczyć

Piorun pojawia się nagle, znika błyskawicznie i nie pozwala się łatwo zbadać. Skąd to budzące zachwyt i grozę zjawisko bierze energię oraz jak ją uwalnia? Odpowiedź może zaskoczyć.

Andrzej Hołdys
07.07.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną