Książki

Prezent od papieża

Papież czyta Ewangelie jako teolog i jako świadek naszych czasów.

Publikacja „Jezusa z Nazaretu" zbiega się z 80-leciem urodzin Josepha Ratzingera i dwuleciem jego pontyfikatu. Choć podpisane papieskim imieniem, dzieło Benedykta nie jest dogmatycznym wykładem ex cathedra, lecz serią rozważań nad czynami i słowami Jezusa w przekazach Ewangelii. Ale papież czyta Ewangelie nie tylko jako teolog, lecz również jako świadek naszych czasów.

Komentując na przykład przypowieść o miłosiernym Samarytaninie, przypomina o „ograbionych i złupionych ludach Afryki" i chrześcijańskim obowiązku pomocy bliźniemu w potrzebie. W innym miejscu pisze o dzisiejszym głodzie wolności absolutnej, graniczącym z odrzuceniem wszelkich norm i ograniczeń. Ten swoisty dar Benedykta dla wiernych i innych zainteresowanych jego twórczością może okazać się podobnym sukcesem jak encyklika „Bóg jest miłością" (7 mln sprzedanych egzemplarzy) i wznawiane wielokrotnie „Wprowadzenie w chrześcijaństwo" (jak dotąd największy księgarski przebój Ratzingera).

Papiestwo nie przerwało pisarskiej aktywności Raztingera; niedawno ukazał się zbiór jego wcześniej publikowanych wypowiedzi na temat Jana Pawła II. „Jezus z Nazaretu" może być też rodzajem odpowiedzi Kościoła na modę na hity typu „Kod Leonarda da Vinci", które żerując na ignorancji i resentymentach przedstawiają rzekomo prawdziwą historię życia Jezusa.
 

Benedykt XVI, Jezus z Nazaretu. Od chrztu w Jordanie do Przemienienia, Wydawnictwo M , Kwiecień 2007, 300 s.

Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Mama transpłciowego dziecka: Mój syn czuje, że w Polsce jest nikim

Nie czarujmy się, że Polki i Polacy na pstryknięcie palcami zrozumieją, co to znaczy transpłciowość. Ale Pawłowicz i Kaczyński paradoksalnie przyczyniają się do edukacji społeczeństwa – mówi Ewelina Słowińska, mama Saszy, aktywistka fundacji Trans-Fuzja.

Mateusz Witczak
12.04.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną