Muzyka

Amerykański mruczek

◊ ◊ ◊ ◊ ◊

Nie jest ani ckliwolukrowatoliryczny, ani sexy dance‘owy, ani smętnie britpopowy. Pisze melodyjne piosenki z melancholijnymi tekstami i ładną gitarą. Nie ukrywam, że płytę „Nashville” (nie ma tu country!) poznałem z pewnym opóźnieniem. Rouse już zapowiada kolejny album – „Subtitulo” – na wiosnę tego roku. Ale tu nie chodzi o epatowanie nowością.

„Nashville”, czy wcześniejsza „1972”, to zbiory inteligentnych, czarujących piosenek. Piosenek, które nie usiłują natrętnie pokazać, jak bardzo są przebojowe, ale łagodnie istnieją obok nas, w razie potrzeby dyskretnie umilając nam czas. Nie bardzo też do nich pasują błyskotliwe i przezabawne zapowiedzi czołowych polskich disc jockeyów. Tym bardziej polecam.

Josh Rouse, Nashville, Rykodisc 2005 

Reklama

Czytaj także

Historia

Michał Goleniewski – superszpieg początków zimnej wojny

Michał Goleniewski, oficer polskiego wywiadu i zaufany współpracownik radzieckiego KGB, pracował dla CIA. Był najważniejszym szpiegiem na początku zimnej wojny.

Grzegorz Rzeczkowski
22.10.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną