Muzyka

50 proc. The Who

◊ ◊ ◊ ◊

Może ściślej, pozostali dwaj muzycy zespołu, czyli wokalista Roger Daltrey i gitarzysta i kompozytor Pete Townshend. Album „Endless Wire” składa się z dwóch części – dziewięciu nowych piosenek i miniopery „Wire&Glass”.

Miłośnik twórczości grupy odnajdzie tu echa wszystkiego, co w jej dorobku najlepsze i godne zapamiętania, ale, niestety, tylko echa. Roger Daltrey wydaje się nadal być w dobrej formie, ale stojące przed nim zadania nie wymagają nadzwyczajnych wysiłków. W blisko godzinnej porcji muzyki odnaleźć można kilka dobrych fragmentów, ale szkoda, że niektóre z nich to zaledwie kawałeczki wspomnianej miniopery, które mogłyby się nieźle obronić jako samodzielne piosenki.

Jak na formację, która dała nam kiedyś masę świetnych kawałków, to trochę mało, ale wszakże ci panowie mają razem grubo ponad 120 lat! Na pocieszenie mamy też specjalną edycję z dodatkowym dyskiem, na którym zarejestrowano francuski koncert zespołu z lata 2006.

The Who, Endless Wire, Universal

Reklama

Czytaj także

Nauka

Nie każdy archeolog to Indiana Jones

Popkulturowy obraz archeologa awanturnika umacnia przekonanie, że ich głównym zadaniem jest odkrywanie skarbów. Ten fałsz fatalnie odbija się na wiedzy o przeszłości.

Agnieszka Krzemińska
27.02.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną