Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Muzyka

Bluesowy Holender

●●●●○○

Niby z nikim się precyzyjnie nie umawiałem w tej sprawie, ale jakoś tak wyszło, że te moje notki w Afiszu dotyczą wydawnictw nowych, znajdujących się na rynku (niekoniecznie polskim) stosunkowo od niedawna. Tymczasem płyta, którą chciałbym polecić, ukazała się w 2005 r., a do tego chyba niespecjalnie zalega nasze krajowe magazyny. Ale trudno, myślę, że warto o niej i jej autorze tu wspomnieć.

Julian Sas z pewnością znany jest polskim fanom bluesa i blues rocka. Ten młody Holender nie tylko doskonale radzi sobie z gitarą, ale też sam, bądź z zespołem, tworzy swoją muzykę, sam pisze angielskie teksty i śpiewa. Jego mistrzami były, i nadal są, takie gwiazdy jak Jimmi Hendrix, Peter Green czy Rory Gallagher. Plotka mówi, że w swej pogoni za perfekcją doszedł do takiej wprawy, że potrafił bezbłędnie odtworzyć widziane w telewizji solo gitarowe. Nic specjalnego? Owszem, ale dodajmy, że tę kopiowaną potem solówkę Sas oglądał z wyłączonym dźwiękiem. Płyta, która spowodowała ten tekst, to „Twilight Skies of Life”. Najnowszy album Sasa „Resurrection” powinien już teraz być dostępny, ale, o wstydzie!, ja go jeszcze nie mam.

Julian Sas, Twilight Skies of Life, Corazong 2005

Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Rząd tnie cesarki, choć Polki boją się rodzić naturalnie. Co się dzieje na porodówkach?

Polka idzie dziś po zaświadczenie od psychiatry nie tylko wtedy, kiedy potrzebuje aborcji, ale i po to, żeby zagwarantować sobie cesarskie cięcie. Rodzi w ten sposób już co druga. Eksperci WHO i ONZ przypatrują się tej sytuacji ze zdziwieniem, pytając, co właściwie dzieje się na polskich porodówkach?

Agata Szczerbiak
02.12.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną