Teatr

Mocny latte-punk

Recenzja spektaklu: „Żelazne Waginy”, reż. Michał Walczak, Maciej Łubieński

Punkowy kwartet Żelazne Waginy Punkowy kwartet Żelazne Waginy Marek Zimakiewicz / materiały prasowe
Stylizowany na punkowy kabaret występ kwartetu Żelazne Waginy w piwnicy klubu Skład Butelek na warszawskiej Pradze to porywająca mieszanka celnych obserwacji społecznych, poczucia humoru, charyzmy i talentu, także wokalnego, wykonawczyń.

Podszyty kpiną ze strachu kredytowej klasy średniej z przysłowiowego Miasteczka Wilanów przed pisowską dyktaturą i koniecznością zejścia do podziemia. Żelazne Waginy to w końcu zespół założony przez bohaterki „Pożaru w burdelu” – Dziewczyny z Charlotte na placu Zbawiciela – po tym, jak rządy w mieście objął prawicowy komisarz, a hipsterki trafiły do Szpitala św. Rodziny, gdzie za pomocą „nacjotechnologii” mają rodzić bohaterów. Paula (Monika Babula), Dzika Agnes (Agnieszka Przepiórska) i Charlotte (Lena Piękniewska) uciekają na prawy, dziki brzeg Wisły, azyl znajdują w jednym z licznych tu solariów – siedzibie pradawnej bogini (Karolina Czarnecka) i wyganianych z praskich podwórek przez gentryfikację Maryjek. Teksty piosenek, autorstwa Macieja Łubieńskiego i Michała Walczaka, odbijają absurdy dzisiejszego świata. Manię historyczną – „Waginy wyklęte” o niezwykle brutalnym oddziale kobiecym z powstania warszawskiego: „Przed wojną zwyczajne, warszawskie dziewczyny, ale gdy je wkurwisz – Żelazne Waginy”. Czy lewicowy zachwyt papieżem Franciszkiem: „Już nie Slavoj i nie Sławek, papież najlepszym przyjacielem kobiety”.

Michał Walczak, Maciej Łubieński, Żelazne Waginy, Skład Butelek w Warszawie

Polityka 36.2016 (3075) z dnia 30.08.2016; Afisz. Premiery; s. 67
Oryginalny tytuł tekstu: "Mocny latte-punk"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Historia

Zanim padły strzały II. Czarna wołga i tajemnicze fiolki pod kopalnią „Sosnowiec”

Jesienią 1981 r. w tłum górników kopalni „Sosnowiec” poleciały fiolki z duszącą substancją. Sprawców do dzisiaj nie znaleziono. Także motyw pozostaje niejasny, ale z dużą dozą prawdopodobieństwa można przyjąć, że celem było wywołanie wrzenia w kraju i sprowokowanie siłowej konfrontacji.

Jan Dziadul
21.09.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną