Moje miasto

Solidarność bez patosu

Potrafimy pomagać słabszym, organizować się i być społeczeństwem zdolnym do solidarności. Solidarności w praktyce, bez świątecznego patosu. Potrafimy pomagać słabszym, organizować się i być społeczeństwem zdolnym do solidarności. Solidarności w praktyce, bez świątecznego patosu. Fundacja Akceptacja / Masz Głos / Arch. pryw.
Nikt nie był przygotowany na pandemię. Kryzys okazał się testem sprawności państwa, ale w jeszcze większym stopniu kondycji społeczeństwa. Zewsząd płyną sygnały nadziei: potrafimy pomagać słabszym, organizować się i być społeczeństwem zdolnym do solidarności. Solidarności w praktyce, bez świątecznego patosu.

Historia, jakich teraz wiele. Stowarzyszenie Rozwoju Wsi Trygort spod Węgorzewa na Mazurach zorganizowało akcję szycia maseczek, udostępnia je za darmo – w akcji uczestniczy 50 osób z całego powiatu, w dystrybucji pomaga wojsko, do 9 kwietnia przekroczono 20 tys. sztuk. Dodatkowo Stowarzyszenie kupiło pralkę i suszarkę dla ratowników.

W Poznaniu Fundacja Akceptacja we współpracy ze Studenckim Kołem Pielęgniarstwa przy PTP, Miejskim Ośrodkiem Pomocy Rodzinie i Wielkopolskim Stowarzyszeniem Lokatorów wizytują koczowisko Romów, pomagając zachować bezpieczeństwo w czasie epidemii: pomiary temperatury, wywiady, działania profilaktyczne to zestaw systematycznie powtarzanych działań.

Firma Neuron Cube z podwarszawskiej Izabeli przestawiła się z działalności szkoleniowej i edukacyjnej, by zacząć wytwarzać na posiadanych drukarkach 3D elementy do przyłbic ochronnych. W nieodpłatnej produkcji pomagają mieszkańcy wsi.

Praktyczna solidarność

Szycie maseczek, pomoc w zakupach osobom w podeszłym wieku lub z niepełnosprawnościami, organizowanie żywności dla miejsc kwarantanny i posiłków dla ratowników oraz pracowników służby zdrowia – to tylko kilka z najczęstszych form społecznego zaangażowania w czasie pandemii. Niby nic w tym wielkiego, w takich jednak działaniach ujawnia się kondycja społeczeństwa.

Czy tworzymy coś więcej niż zbiór anonimowych jednostek, abstrakcyjną całość zwaną narodem? Kilka dni temu miałem okazję szukać odpowiedzi na to pytanie podczas długiej rozmowy z uczestnikami Akademii Samorządowej. Akademia jest częścią programu Masz Głos, od wielu lat realizowanego przez Fundację im. Stefana Batorego. Wspiera lokalnych aktywistów i społeczników, premiując przedsięwzięcia nastawione na współpracę z lokalnym samorządem.

Rzeczywistość władzy

W 2018 r. wielu uczestników akcji zdecydowało się na start w wyborach, części udało się zostać radnymi, wójtami, burmistrzami. To oni właśnie tworzą Akademię Samorządową, czyli platformę wymiany wiedzy i samokształcenia. Dziś przechodzą wielki test zarówno w roli społeczników, jak i młodych stażem samorządowców.

Przyznają, że jak wszyscy byli zaskoczeni przez pandemię. Dziś jednak po prostu działają, walcząc zarówno z samym wirusem, jak i udającą często walkę z nim władzą centralną. Chaos wynikający z niechlujnych i nieumocowanych prawnie rozporządzeń, brak informacji i brak zaufania powodują, że spora część energii marnuje się na odgadywanie intencji rządu i zarządzanie ryzykiem wynikającym z niekonsekwencji dyspozycji.

Mit odnowy i rekonstrukcji

Mimo tych trudności społeczności lokalne, zwłaszcza gdy lokalna władza oparta jest na partycypacyjnym modelu relacji z organizacjami społecznymi, przedsiębiorstwami i po prostu mieszkańcami, radzą sobie nadspodziewanie dobrze. Dawid Sześciło, znawca tematyki samorządowej z Uniwersytetu Warszawskiego, redaktor opracowania „Polska Samorządów” wydanego przez Fundację Batorego, twierdzi wręcz, że obecny kryzys potwierdza zalety ustroju terytorialnego Polski.

Wbrew pozornej skuteczności centralizacji i koncentracji władzy w rękach rządu to właśnie dzięki decentralizacji i autonomii lokalnych społeczności względnie dobrze radzimy sobie z pandemią i kryzysem, twierdzi Sześciło. Paweł Kubicki z Uniwersytetu Jagiellońskiego dodaje, że obecny kryzys może być podobnym momentem dla wielu wspólnot, jakim stała się powódź 1997 r. dla Wrocławia. Skuteczna odpowiedź na traumę kryzysu stała się podstawą mitu rekonstruującego wspólnotę i jej tożsamość.

Trudno o lepsze przesłanie na czas świąt Wielkiej Nocy.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Ludzie i style

Dlaczego Donald Trump nie zatańczy na TikToku?

Gdy jedni prezydenci pokazują się na TikToku, inni próbują go zbanować. Popularna wśród młodzieży – i nie tylko – aplikacja już została usunięta z Indii. Następne będą USA?

Michał R. Wiśniewski
12.07.2020
Reklama