Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Nauka

Liście żółkną, nie ma dżdżownic. To nie jesień, tylko susza. Pora wdrożyć zasadę „trzech Z”

Stan wody w Wiśle Stan wody w Wiśle Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
Żółknące liście w sierpniu to nie oznaka nadciągającej jesieni. To oznaka suszy, która w Polsce trwa w zasadzie od dekady. Jej przyczyny są złożone.

Sierpień zazwyczaj przynosi niżówki, czyli niskie stany wód na rzekach i wód podziemnych. W tym roku ich poziomy są bardzo niskie, miejscami rekordowo niskie.

4 cale, czyli 10 cm, odnotowano na wodowskazie na warszawskich bulwarach w piątek 22 sierpnia. To najniższy poziom Wisły w historii tego wodowskazu. W lipcu sytuacja była podobna – ten sam wodowskaz odnotował 11 cm. Królowa polskich rzek latem staje się calineczką.

(Nawiasem mówiąc: to, że wodowskaz przy brzegu pokazuje 11 cm wody, nie oznacza, że można przejść przez rzekę, mocząc nogi tylko do kostek. Inna sprawa, że 15 cm wody płynącej z odpowiednią prędkością wystarczy, by przewrócić człowieka, a 60 cm jest w stanie unieść ważący ponad tonę samochód).

Podobna sytuacja, czyli poziom rzeki poniżej dotychczas notowanego minimum, występuje na kilkunastu stacjach hydrologicznych. Susza panuje we wszystkich województwach poza pomorskim i kujawsko-pomorskim.

Opady, które przechodziły przez kraj w ostatnich dniach, niewiele zmieniły. Być może stany wód podniosą nieco deszcze prognozowane na kolejne dni na południu kraju. Z drugiej strony prognozowane są również upały i temperatury w okolicach 30 st.

Czytaj też: Wisła: jedyna taka w Europie oaza dzikości. Dziś znalazła się w pułapce

Rzeki okresowe, czyli mniejsze dopływy Wisły

Wilanówka, lewobrzeżny dopływ Wisły, wyschła całkowicie. Po jej nurcie nie ma śladu, pozostały jedynie błotniste kałuże. Podobny los spotkał pobliskie dopływy Jeziorki: Małą w Konstancinie i Czarną w Zalesiu. Rzeka Mała wyschła również w ubiegłym roku.

Reklama