Rynek

Kolej w chaosie. Mamy czekać na ofiary śmiertelne, by rząd coś zrobił?

Usuwanie skutków wypadku pociągu osobowego PKP Intercity na trasie do Białegostoku, do którego doszło ok. godz. 5 rano w okolicy osiedla Nowe Miasto. Kilka kół wypadło z szyn. Pasażerów ewakuowano. Usuwanie skutków wypadku pociągu osobowego PKP Intercity na trasie do Białegostoku, do którego doszło ok. godz. 5 rano w okolicy osiedla Nowe Miasto. Kilka kół wypadło z szyn. Pasażerów ewakuowano. Agnieszka Sadowska / Agencja Wyborcza.pl
Mnożące się zderzenia, wykolejenia i źle ustawione zwrotnice nie są w stanie skłonić do stanowczej reakcji ani Urzędu Transportu Kolejowego, ani tym bardziej rządu. Taki jest efekt politycznego parasola ochronnego rozłożonego nad państwową koleją.

Ale przecież nikt nie zginął – tak kolejarze przekonują, że nie ma powodów do paniki mimo serii wypadków, wykolejeń i awarii na torach. Wczorajszy czarny dzień obejmował m.in. zderzenie składu Kolei Mazowieckich z pociągiem towarowym w Skierniewicach, wypadek na przejeździe kolejowym w Zachodniopomorskiem oraz wykolejenie pociągu Intercity w Białymstoku i PKP Cargo w Poznaniu. Dzisiaj doszło do zderzenia IC Chełmianin z koparką remontującą tory w Warszawie oraz kolejnego wyprawienia pociągu na niewłaściwy tor w stolicy. To ostatnie zjawisko jest prawdziwą plagą, pokazującą, że PKP Polskie Linie Kolejowe nie radzą sobie z nieustannymi zmianami rozkładu jazdy, które same wprowadzają.

Czytaj także: PKP i długa lista kolejowych absurdów. Pasażer jest na samym końcu wagonu

UTK nie jest niezależne

To prawda, że żadne z tych zdarzeń nie zakończyło się śmiercią pasażerów. Ale czy naprawdę mamy czekać na tak tragiczny moment? Największy zarzut można postawić dzisiaj Urzędowi Transportu Kolejowego, który od dawna nie potrafi wyciągnąć konsekwencji wobec zaniedbań i błędów poszczególnych spółek kolejowych. UTK nie nakłada surowych kar i w żaden sposób nie próbuje wykazać swojej politycznej niezależności. Tymczasem problemy widać jak na dłoni.

PKP PLK symbolem niekompetencji

Skala remontów kolejowych i związanych z nimi utrudnień oraz zmian rozkładów jazdy okazała się zbyt wielka dla spółki PKP Polskie Linie Kolejowe. Zarządzana przez te same osoby od początku rządów PiS jest dziś symbolem niekompetencji i gigantycznych opóźnień. Nie potrafi zapanować nad wykonawcami robót, więc ci nie tylko nie dotrzymują terminów, ale co gorsza, często uszkodzeniami infrastruktury paraliżują ruch w okolicy. Po każdym incydencie PKP PLK powołuje ponoć komisję, która ma wyjaśnić jego powody. I na tym kończy się odpowiedzialność kolejarzy.

Czytaj także: Zmora na torach. Polacy muszą się zmagać z kolejnymi absurdami PKP

Nie ma co liczyć na interwencję rządu

A przecież Polacy chcą jeździć pociągami, o czym świadczy szybko rosnąca liczba pasażerów i ścisk w wielu wagonach. Nie tylko w wakacje. Ale chcą też kolei, z której nie będą się bać korzystać. Nie po to wydajemy ogromne unijne pieniędzy na remonty, aby w tak absurdalny sposób niszczyć wizerunek kolei jako środka transportu dużo pewniejszego i bezpieczniejszego od samochodów. Nie ma co liczyć na interwencję ministra infrastruktury w środku kampanii wyborczej, który wyrzucając prezesów odpowiedzialnych za ten chaos, sam przecież przyznałby się do porażki swojej polityki personalnej. Możemy zatem tylko liczyć kolejne tzw. incydenty i mieć nadzieję, że za każdym razem skończy się jedynie na stratach materialnych. Czy głowy polecą dopiero, gdy stanie się inaczej?

Czytaj także: CPK bierze się za kolej. Prawda, że pięknie? Inwestycyjna propaganda trzyma się mocno

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Kultura

Jak Koreańczycy podbijają świat muzyki klasycznej. Słychać ją nawet w słynnych k-dramach

Muzycy z Korei Południowej coraz częściej podbijają świat muzyki klasycznej. To dalszy ciąg koreańskiej fali, efekt olbrzymich ambicji i kultury, która Beethovena i Brahmsa umieszcza w tytułach romansowych seriali.

Dorota Szwarcman
15.07.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną