Listki CSR

Odpowiedzialność ma wartość

Listki CSR POLITYKI Listki CSR POLITYKI Polityka
Wśród wyróżnionych Listkami CSR POLITYKI w ósmej edycji znalazły się 73 firmy.
Laureaci Złotych Listków CSR POLITYKI z redaktorem naczelnym tygodnika POLITYKA.Leszek Zych/Polityka Laureaci Złotych Listków CSR POLITYKI z redaktorem naczelnym tygodnika POLITYKA.
Laureaci Srebrnych Listków CSR POLITYKI.Leszek Zych/Polityka Laureaci Srebrnych Listków CSR POLITYKI.
Laureaci Białych Listków CSR POLITYKILeszek Zych/Polityka Laureaci Białych Listków CSR POLITYKI

Prawie 100 osób spotkało się w redakcji tygodnika POLITYKA na wręczeniu dyplomów dla najbardziej zaangażowanych i odpowiedzialnych firm oraz organizacji. Goście wysłuchali m.in. wykładu dr hab. Sabiny Nowak, prezes Stowarzyszenia dla Natury „Wilk”, członkini międzynarodowych grup specjalistów ds. dużych drapieżników, która opowiadała o relacjach panujących w grupach wilków, o przywództwie, współpracy, rywalizacji (z oczywistymi odniesieniami do społeczności ludzkich).

W części biznesowej Irena Pichola, partner z firmy doradczej Deloitte, wskazywała na korzyści dla rozwoju Polski związane z gospodarką o obiegu zamkniętym, gdzie odpady można ponownie – po recyklingu – wykorzystać w procesie wytwórczym.

Z kolei Marzena Strzelczak, dyrektor zarządzająca Forum Odpowiedzialnego Biznesu, oceniając tegoroczną edycję Listków CSR POLITYKI, powiedziała, że w firmach tkwi jeszcze duży potencjał do działań w ramach społecznej odpowiedzialności i realizacji celów zrównoważonego rozwoju. Oceniając sytuację na rynku, wyraziła nadzieję, że w kolejnych zestawieniach będzie brało udział co najmniej dwukrotnie więcej firm, bo „warto działać odpowiedzialnie”.

Polityka 17/18.2019 (3208) z dnia 23.04.2019; Rynek; s. 68
Reklama

Czytaj także

Kultura

Rafał Wojaczek pod gwiazdą rozpaczną

Swego czasu stał się idolem i do dziś rozbudza namiętności wśród czytelników. Spośród wielu młodo zmarłych literackich straceńców i nadwrażliwców może jeszcze Halina Poświatowska wywołuje czytelnicze emocje. Blednie za to mit Edwarda Stachury, mało kto wraca do wierszy Andrzeja Bursy czy prozy Marka Hłaski. Dlaczego jedne literackie legendy trwają, inne zdają się rozwiewać?

Mirosław Pęczak
08.12.2001
Reklama