AAAaaaaby zamówić magisterkę

Ostatni rozdział
Kiedyś, jeszcze w czasie studiów, rozejrzałem się po sali wykładowej. Siedziało 150 osób. Dla 20 z nich napisałem prace za pieniądze – zwierza nam się autor, który przez lata robił to na skalę masową. Zgodził się z nami rozmawiać, bo – jak mówi – chce zamknąć ten rozdział swego życia. Ale wielu jego konkurentów z pewnością pozostanie na rynku.
W Polsce za napisanie komuś pracy dyplomowej grozi do trzech lat więzienia.
quinn.anya/Flickr CC by 2.0

W Polsce za napisanie komuś pracy dyplomowej grozi do trzech lat więzienia.

Chcę powoli zamykać ten interes, bo jestem po prostu zmęczony. Dobiegam trzydziestki. Mam doktorat z nauk humanistycznych. Jako inne osoby napisałem ponad 60 magisterek i licencjatów. Jeśli dodać wszystkie prace semestralne, roczne, prezentacje maturalne, liczby pójdą w setki. Od kilku lat pracuję w administracji, w zawodzie luźno związanym z moim wykształceniem. Ale zamierzam się skupić na swojej działce naukowej, która stanowi dla mnie wyzwanie.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną