Jak wyglądają wynajmowane mieszkania?

Nora narodowa
Polskie mieszkania do wynajęcia pokazane w nowej książce Natalii Fiedorczuk to królestwa meblościanki, składy niepotrzebnych mebli i muzea krajowego wzornictwa – od czasów Gierka do Mazowieckiego.
Oferty „dla narodu” skierowane są do studentów, rodzin na dorobku, nomadów z wyboru, życiowych pechowców. Pojedyncze pokoje, mieszkania małe lub co najwyżej średnie.
Kolekcja Natalii Fiedorczuk/Polityka

Oferty „dla narodu” skierowane są do studentów, rodzin na dorobku, nomadów z wyboru, życiowych pechowców. Pojedyncze pokoje, mieszkania małe lub co najwyżej średnie.

Badacze wszelkich specjalności niezbyt dotychczas interesowali się mieszkaniami do wynajęcia. A szkoda, bo każdy by znalazł tu coś dla siebie. Ekonomiści – szerokie pole do rozważań na temat szarej strefy. I wręcz wzorcowy przykład tego, jak gra popytu i podaży kształtuje ceny. Psycholodzy – materiał do badań na temat strategii zachowań w sytuacji wzajemnej głębokiej nieufności, pod hasłem: kto kogo przechytrzy. Antropolodzy kultury – pretekst do obserwowania przemian obyczajów i kultury współżycia.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną