Społeczeństwo

Abp Jędraszewski non grata na Śląsku

Abp Jędraszewski non grata na Śląsku

Arcybiskup Marek Jędraszewski Arcybiskup Marek Jędraszewski Marcin Stępień / Agencja Gazeta
Arcybiskup Marek Jędraszewski ma przewodzić homilii w Piekarach Śląskich przy okazji dorocznej pielgrzymki mężczyzn. Kilka znanych osób już zapowiada, że w związku z tym nie weźmie w niej udziału.

Do Sanktuarium w Piekarach Śląskich, jak co roku w maju, pójdą w pielgrzymce mężczyźni – starzy i młodzi. Śląskie chłopy złożą pokłon Matce Bożej Piekarskiej, podziękują za to, co się zdarzyło, i poproszą o opiekę w czasie, który nadejdzie. U nas, na Śląsku, to duża sprawa. W poprzednich latach w pielgrzymce szło niemal 100 tys. wiernych, a niegdyś częstym gościem w Piekarach bywał kard. Karol Wojtyła. Działo się. Za tydzień Mszy Św. będzie przewodniczył nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio.

Piotr Polmański, legenda śląskiej Solidarności, w liście otwartym do metropolity katowickiego abp. Wiktora Skworca protestuje przeciwko powierzeniu tego dnia homilii metropolicie krakowskiemu abp. Markowi Jędraszewskiemu. Wcześniej kilka znanych osób zapowiedziało – także przewodniczący Związku Górnośląskiego Grzegorz Franki – że jeżeli u stóp Matki Boskiej Miłości i Sprawiedliwości Społecznej pojawi się Jędraszewski, to oni nie wezmą udziału w pielgrzymce.

Czytaj także: Abp Jędraszewski znów gorszy

Arcybiskup niemile widziany na Śląsku

Piotr Polmański był jednym z organizatorów strajków w kopalni „Andaluzja” w Piekarach Śląskich. W stanie wojennym siedział w więzieniu. Miał zakaz pracy w górnictwie, aktywnie działał w podziemiu. Uczestniczył w obradach Okrągłego Stołu i został posłem w wyborach z czerwca 1989 r. W Sejmie zasiadał przez kolejne dwie kadencje.

Z Kościołem związany jest od zawsze i do bólu. W piekarskich pielgrzymkach uczestniczy od kilkudziesięciu lat. Sprzeciw wobec hierarchów nie leży w jego naturze. Tym razem puściły mu hamulce. Uważa, że abp Jędraszewski szkodzi i niszczy Kościół, a w sojusz tronu i ołtarza demoluje także demokratyczne państwo prawa i depcze wolności obywatelskie.

Oto najistotniejszy fragment listu: „Abp Marek Jędraszewski nie od dziś jest kapłanem, który publicznie bierze w obronę przestępców w sutannach, niewybrednie krytykuje UE, wygłasza tezę o zamachu w Smoleńsku, a Okrągły Stół, przy którym Kościół był gwarantem historycznych i demokratycznych przemian, nazywa zdradą. To jest kapłan, który swoją pychą, arogancją i zakłamaniem dzieli, a nie łączy, który często wygłasza publicznie sądy na temat obecnej sytuacji i jest politycznie zaangażowany po stronie obecnie rządzących. Abp Jędraszewski swoją postawą i poglądami głoszonymi od lat jest zaprzeczeniem podstawowej misji Kościoła otwartego na wszystkich ludzi, jest zaprzeczeniem miłości i sprawiedliwości społecznej. Organizowane są w całym kraju protesty przeciwko obecności tego kapłana w przestrzeni publicznej, zwłaszcza państwowej. Wiem, że wiele osób zapowiada, ja też, że nie będzie w tym roku pielgrzymowało do Piekarskiej Pani, jeżeli nic się nie zmieni. Dlatego ośmielam się zwrócić do Księdza Arcybiskupa z gorącym apelem o zmianę ustaleń dla wspólnego dobra”.

Czytaj także: Abp Jędraszewski zamienia pałac biskupi w twierdzę

Śląski Kościół milczy o problemie pedofilii

To głos „starej Solidarności”. Zadzwoniłem do kilku osób z tamtych lat. O liście wiedzą i podpisują się pod Piotrkiem obiema rękami. Jak zareaguje obecna Solidarność? A przede wszystkim: jak zareaguje ostrożny na co dzień metropolita katowicki? Casus Jędraszewskiego siłą rzeczy wciągnie abp. Skworca w aktualną debatę polityczną i moralną o pedofilii wśród duchowieństwa. Do tej pory nie zabierał głosu i zachowywał się tak, jakby śląski Kościół był od niej wolny.

Słowa Piotra Polmańskiego są mocne i ostre – nie powinny trafić w próżnię. Słowa Marka Jędraszewskiego są tchórzliwe, miałkie i zwyczajnie głupie. Krakowskie gołębie kłapią na rynku dziobami, że Pan Bóg nie wiadomo za co pokarał ich metropolitą Jędraszewskim. Toteż powinniśmy stanąć na głowie, żeby ten boży dopust nie spadł dodatkowo na Piekary Śląskie i cały Śląsk.

Czytaj także: „Katolicka kontrrewolucja” abp. Jędraszewskiego

Kościół, który dzieli, a nie łączy

Piotr Polmański pisze, że życiorys działacza opozycji solidarnościowej zobowiązuje i nie pozwala mu milczeć wobec zła, które niszczy demokratyczne państwo. Przy milczącej, a często nawet jawnie aprobującej postawie większości polskiego Kościoła katolickiego.

Kończy tak: „Składam ten protest jako katolik także w obronie Kościoła, który winien łączyć, a nie dzielić, który będzie mi towarzyszył w naśladowaniu Syna ubogiego cieśli z Nazaretu, a nie stanowił zagrożenia dla mojej wiary”.

Cóż, od zawsze w pielgrzymkach piekarskich rej wodzili górnicy. A oni potrafią gwizdać nawet w najbardziej podniosłych chwilach. A jak te śląskie chłopy gwizdną...

Jan Hartman: Jędraszewski i Kościół upadły

Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

„Nie prowadzimy lekcji z masturbacji”, czyli na czym polega edukacja seksualna

Nie chodzi o to – jak wydaje się niektórym – żeby pokazywać techniki masturbacyjne. Raczej o to, żeby specjaliści wytłumaczyli rodzicom i wychowawcom, że coś takiego jak masturbacja dziecięca istnieje.

Dominika Buczak
17.06.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną