Społeczeństwo

Wrocław żegna kardynała. Co z jego majątkiem?

Kardynał Henryk Gulbinowicz, zdjęcie z 2007 r. Kardynał Henryk Gulbinowicz, zdjęcie z 2007 r. Marcin Maziej / Forum
Na mszę w intencji zmarłego przyszli wierni, których nie wpuszczono do kościoła. W tym samym czasie radni odebrali kardynałowi honorowe obywatelstwo Wrocławia.

Tego samego dnia we Wrocławiu odbyła się msza żałobna w intencji zmarłego 16 listopada kard. Henryka Gulbinowicza i sesja rady miejskiej, na której odebrano mu tytuł honorowego obywatela miasta. Pogrzeb byłego metropolity będzie prywatny, ale rodzina nie ujawnia ani daty, ani miejsca.

Czytaj też: Ofiary księży pedofilów wciąż czekają na „przepraszam”

W katedrze nawet nekrologu nie ma

W piątek rano w niewielkim tłumie przed wejściem do barokowego kościoła uniwersyteckiego przeważali dziennikarze, a na pobliskim placu tuż przy gmachu głównym Uniwersytetu Wrocławskiego w oczy rzucały się trzy radiowozy. Na mszę w intencji kardynała nie przyszli jednak jego przeciwnicy, a wierni, którzy nie zostali wpuszczeni do kościoła.

Jak to nie możemy wejść? To my jesteśmy Kościołem, a nie tylko księża. Kościoła nie można zamykać przed wiernymi. Chcemy się pomodlić za naszego biskupa! W katedrze nawet nekrologu nie ma, a on tyle dla nas zrobił. Jestem z „Solidarności” oświatowej i to jest skandal, że nie możemy wejść – mówiła podniesionym tonem do księdza pilnującego drzwi zażywna sześćdziesięcioparolatka. Ksiądz próbował jej tłumaczyć, że ograniczenia osób obecnych na mszy wynikają z pandemii, a nie z jego widzimisię, i bezradnie rozkładał ręce. Drzwi skutecznie zastawiało dwóch panów z obsługi turystycznej świątyni.

No i po co ta awantura? Tylko dziennikarze mają co filmować i wszystko pójdzie w telewizji – powiedział po chwili na boku.

W milczeniu protestowało kilkoro starszych ludzi, stojących na ulicy z niewielkim transparentem z napisem „Ludzie odrzucili, Matka Ostrobramska cię przyjęła”. Henryk Gulbinowicz urodził się na Wileńszczyźnie, od dziecka wychowywany był w kulcie Matki Boskiej Ostrobramskiej, a zmarł w jej święto liturgiczne.

Czytaj też: „Tak, to musi runąć”. Młodzi rozliczają Kościół

„Wszyscy popełniamy grzechy”

Mszę koncelebrował abp Józef Kupny, metropolita wrocławski, a uczestniczyli w niej sami księża. Nie było żadnych oficjeli, przedstawicieli miasta, urzędów, polityków. – Wszyscy popełniamy grzechy i przed Bogiem nikt nie jest bez winy, dlatego chcemy złożyć ofiarę eucharystyczną za grzechy. Będziemy prosić Boga, by odpuścił kard. Henrykowi Gulbinowiczowi winy i dopuścił go do grona świętych – rozpoczął, a bp Andrzej Siemieniewski, zaczynający swoją karierę jeszcze w czasach, kiedy archidiecezją kierował Gulbinowicz, kazanie zakończył cytatem z „Listu do Rzymian”: – Gdzie jednak wzmógł się grzech, tam jeszcze obficiej rozlała się łaska, aby jak grzech zaznaczył swoje królowanie śmiercią, tak łaska przejawiła swe królowanie przez sprawiedliwość wiodącą do życia wiecznego przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego.

Dokładnie w tym samym czasie, kiedy w kościele uniwersyteckim odbywała się msza transmitowana na YouTubie, wrocławscy radni wprowadzali zmiany do statusu przyznawania honorowego obywatelstwa miasta. Okazało się bowiem, że istniejące zapisy uniemożliwiają odebranie tej godności. Ostatecznie o 12:30 wynik głosowania był już jasny: „za” odebraniem tytułu Henrykowi Gulbinowiczowi opowiedziało się 28 radnych, przeciwko zagłosowało trzech i trzech się wstrzymało.

Ostatnia wola kardynała

Dzień wcześniej, w czwartek, odczytano testament byłego metropolity wrocławskiego, który został przez niego spisany w styczniu 2019 r. Oskarżenia wobec niego pojawiły się pół roku później, ale kardynał tekstu ostatniej woli nie zmienił. Cały jego księgozbiór trafi do biblioteki wrocławskiego seminarium duchownego, a rzeczy osobiste i zgromadzony majątek mają wspomóc osoby ubogie za pośrednictwem Caritas Archidiecezji Wrocławskiej.

Henryk Gulbinowicz w 2004 r. przeszedł na emeryturę. Pierwsze doniesienia, że jego dożywotnia pensja wynosiła 5 tys. euro, co tylko w jednym roku oznaczałoby dochód sięgający ćwierć miliona złotych, zostały zdementowane. Jak znaczny majątek pozostawił po sobie zmarły, dokładnie nie wiadomo. Rzecznik kurii wrocławskiej ks. Rafał Kowalski przyznał jednak, że na pewno jakaś kwota trafi – zgodnie z decyzją Watykanu – na konto kościelnej Fundacji św. Józefa, która ma za zadanie pomagać ofiarom nadużyć seksualnych ze strony duchownych.

Ostatnia wola Gulbinowicza zajęła trzy i pół strony. Większość to wspomnienia, szczególnie ludzi dla niego ważnych w życiu, ale też opis jego relacji z Bogiem. „Kardynał napisał też w testamencie o relacjach ze spotkanymi w życiu ludźmi, o dobru, jakie od nich otrzymał. Za tych ludzi Bogu dziękował” – mówił kilka dni temu ks. Kowalski Katolickiej Agencji Informacyjnej.

Czytaj też: Jak rozliczyć pedofilię w Kościele?

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Nauka

Skąd dramatyczne wahania liczby infekcji covid-19?

Czym tłumaczyć gwałtowny spadek raportowanych zakażeń koronawirusem? Rozmawiamy z dr. Franciszkiem Rakowskim z ICM, który modeluje przebieg pandemii od samego jej początku.

Karol Jałochowski
26.11.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną