Polityka. Dajemy pełny obraz.

Czytaj, słuchaj, odkrywaj świat!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Kontrola „aborcyjna” w Szpitalu Bielańskim. Chodzi nie tylko o zastraszenie lekarzy

Szpital Bielański w Warszawie Szpital Bielański w Warszawie Franciszek Mazur / Agencja Gazeta
Zapowiedź kontroli „aborcyjnej” w Szpitalu Bielańskim wywołała prawdziwą burzę. Organizacje walczące o prawa kobiet tę decyzję konsultantki w dziedzinie położnictwa i ginekologii dla województwa mazowieckiego prof. Bronisławy Pietrzak interpretują jednoznacznie jako polityczny nacisk na szpital.

Szpital Bielański to jeden z ostatnich szpitali, w których kobiety mogą liczyć na pomoc, ale w sprawie związanej z zarządzoną tam kontrolą aborcyjną może chodzić także o to, by nie dopuścić do utworzenia przez władze miasta Instytutu Zdrowia Kobiet.

Polityczny nacisk na szpital?

Powstanie Instytutu z połączenia dwóch miejskich szpitali – Bielańskiego i Inflanckiej – przegłosowali trzy dni temu stołeczni radni. Ma to być placówka „odpowiadająca na zmieniające się potrzeby współczesnych kobiet”.

Reklama

Czytaj także

Nauka

Testy antygenowe i omikron. Jak poprawnie zrobić wymaz?

Testy antygenowe na koronawirusa mają tę zaletę, że są szybkie i można je zrobić samodzielnie, ale wiele wskazuje, że w dobie omikronu będzie trzeba zmienić sposób ich wykonywania. Większa skuteczność wykrywania infekcji jest szczególnie istotna w kontekście ostatniego komunikatu WHO.

Piotr Rzymski
12.01.2022