Najbardziej radykalna decyzja to wymóg, aby wszyscy pracownicy administracji federalnej zostali zaszczepieni na covid-19. Ich szczepienia obowiązują już od paru miesięcy, ale ci, którzy nie chcieli wziąć zastrzyku, mogli dotychczas wybrać opcję regularnych testów. Obecnie nie przewiduje się takiego wyjątku.
Biden zapowiedział również wydanie dekretu zmuszającego do obowiązkowych szczepień pracowników firm prywatnych realizujących zamówienia dla rządu. Powtórzył też obietnicę zapewnienia Amerykanom dodatkowych, trzecich dawek szczepionki, które mają wzmocnić – słabnącą z czasem – odporność na wirusa. Przyrzekł poza tym zwiększenie możliwości darmowych testów, wezwał do noszenia masek i zapowiedział dalszą pomoc państwa dla prywatnych przedsiębiorstw przeżywających trudności w związku z nasileniem się zachorowań.
Czytaj też: Jaka będzie czwarta fala? Jesteśmy gotowi?
Delta szerzy się w USA
Po okresie słabnięcia epidemii od maja do lipca w lecie rozprzestrzeniła się w USA delta, którą łatwiej się zakazić niż poprzednimi wariantami. W efekcie od lipca systematycznie rośnie liczba zachorowań, hospitalizacji i zgonów. Według rządowego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) średnia liczba przypadków wzrosła do 152 tys. dziennie. Delta generalnie rzadziej niż poprzednie odmiany grozi śmiercią, ale wysoka liczba zachorowań doprowadziła do ponownego przeciążenia szpitali i personelu medycznego. Dotychczas zmarło na covid 649 tys.