Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Świat

Nie tylko wojna. Co działo się na świecie w ostatnich dniach

Protest przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego w Gwatemali, 8 marca 2022 r. Protest przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego w Gwatemali, 8 marca 2022 r. Sandra Sebastian / Reuters / Forum
Kolumbia zalegalizowała aborcję, Nikaragua zaostrzyła kary za jej przeprowadzanie. Australia walczyła z powodziami, a Etiopia otworzyła nową tamę na Nilu. Nie wszędzie wieści z Ukrainy dominowały w serwisach informacyjnych.

Eskalacja działań militarnych w Ukrainie zepchnęła na margines doniesienia z innych części świata, choć wieści z frontu nie dominują we wszystkich mediach. W niektórych nie ma ich prawie w ogóle. Inwazję Putina obserwujemy przede wszystkim z perspektywy europocentrycznej, ale nawet USA, zaangażowane dyplomatycznie i finansowo w ten konflikt, miejscami nie żyją nim wcale.

Nowa sędzia Sądu Najwyższego USA

Jednym z najważniejszych wydarzeń minionych dwóch tygodni było za oceanem wskazanie nowej sędzi Sądu Najwyższego. Kandydatury te zawsze mają charakter polityczny, a ta była szczególnie delikatna. Joe Biden jeszcze w kampanii obiecał, że jeśli będzie miał okazję, zdecyduje się na czarnoskórą kobietę i byłaby to pierwsza w historii taka nominacja do najwyższego organu wymiaru sprawiedliwości. Obietnica ta w dużej mierze zdecydowała o wyraźnym zwycięstwie Bidena w wieloetnicznym elektoracie. Nie tylko jednak demokraci patrzyli nerwowo, czy dotrzyma słowa. Sprawa była ważna też dla republikanów, którzy przed listopadowymi wyborami połówkowymi dyskredytują Bidena na wszystkie sposoby i oskarżali go m.in. o kierowanie się rasowymi pobudkami (zamiast merytorycznych) przy selekcji kandydatów.

Ostatecznie nominatką Białego Domu została Ketanji Brown Jackson, 51-letnia absolwentka szkoły prawniczej na Harvardzie. Zajmowała się głównie obroną wykluczonych: najuboższych, mniejszości etnicznych i seksualnych, Indian. Do najbardziej znanych spraw, w których orzekała już w todze sędziowskiej, należy odrzucenie inicjatywy przemysłu spożywczego, by nie podawać kraju pochodzenia mięsa na opakowaniach, oraz zmuszenie departamentu zdrowia do przywrócenia finansowania dla programów zapobiegania nastoletnim ciążom. Jackson podkreśla, że zawsze stara się patrzeć na społeczne skutki wyroków. Jej przesłuchanie przed senacką komisją sprawiedliwości rozpocznie się 21 marca.

Czytaj też: Czas Afroamerykanek

Aborcja. Gwatemala zaostrza prawo, Kolumbia łagodzi

O poszanowanie praw człowieka znacznie trudniej będzie w Gwatemali. Parlament przegłosował właśnie ustawę regulującą szereg kwestii związanych z seksualnością. Z trzech do dziesięciu lat pozbawienia wolności wzrosła kara dla kobiet za dokonanie aborcji. Lekarzowi, który w tym pomoże, grozi nawet 50. Biorąc pod uwagę, że w tym kraju (i w całym regionie Ameryki Centralnej) obowiązują jedne z najsurowszych kar za usunięcie ciąży, a prokuratorzy często oskarżają o aborcję kobiety, które straciły dzieci wskutek poronienia, sytuacja kobiet znacznie się pogorszy. Przy okazji zakazano związków jednopłciowych oraz edukacji seksualnej, nawet promującej tolerancję (nie mówiąc o afirmacji) dla innych orientacji niż heteroseksualna. Nowe prawo zostało przedłożone jednoizbowemu kongresowi już w 2018 r., a przegłosowano je dopiero pod rządami konserwatywnego prezydenta Alejandro Giammatteiego.

Ogromny krok w stronę liberalizacji zrobiła natomiast Kolumbia. Sąd najwyższy orzekł o dekryminalizacji aborcji w pierwszych 24 tygodniach ciąży. Dotychczas jej usunięcie było legalne tylko z powodu zagrożenia życia matki, śmiertelnych wad płodu i gdy ciąża była wynikiem gwałtu lub aktu kazirodczego. To kolejny po Meksyku i Argentynie kraj Ameryki Łacińskiej, który poszerza spektrum praw reprodukcyjnych kobiet. Wyrok wywołał falę entuzjazmu, na ulice wyszły tysiące osób wymachujących zielonymi flagami i chustkami, symbolami ruchu pro-choice na kontynencie latynoamerykańskim.

Czytaj też: Wojna w „spichlerzu Europy”. Czy grozi nam głód?

Ropa i pandemia koronawirusa

Z Kolumbii płyną też jednak wieści niepokojące. Rząd w Bogocie alarmuje o potencjalnych negatywnych skutkach zawieszenia handlu surowcami naturalnymi z Rosją. Z powodu odcięcia jej ropy od rynków zbytu do łask, przynajmniej na poziomie dyplomatycznym, wraca ropa z Wenezueli. Biały Dom sonduje możliwość odnowienia kontaktów handlowych z Caracas, co w Kolumbii spotkało się z krytyką. Tamtejsze władze sprzeciwiają się reżimowi Nicolasa Maduro, w relacjach nie pomaga też ciągły napływ wenezuelskich migrantów i awantury o część przygranicznych terenów. Odblokowanie eksportu bez wątpienia wzmocniłoby pozycję Maduro i napędziło nową falę represji wobec opozycji, co z kolei grozi destabilizacją w regionie.

Tematem ogólnoświatowym jest wciąż pandemia koronawirusa. Wojna w Ukrainie spowodowała, że świat o wirusie na chwilę zapomniał, ten jednak nieustannie o sobie przypomina. Oficjalna liczba ofiar SARS-CoV-2 przekroczyła już 6 mln, chociaż szacunki opublikowane na łamach prestiżowego periodyku medycznego „The Lancet” wskazują, że zgonów mogło być więcej – nawet 18,2 mln. W dodatku wirus znów atakuje w niektórych miejscach. W ostatnich tygodniach z restrykcyjnym lockdownem zmagali się mieszkańcy Hongkongu, gdzie omikron uderzył szczególnie mocno. Tylko w fali związanej z tym wariantem zachorowało pół miliona osób, zmarło 2365. Jak donosi „Wall Street Journal”, w pierwszych dwóch latach pandemii łączna liczba zachorowań wyniosła tam zaledwie 13 tys. Infekcji i zgonów przybywa też w innych częściach świata: praktycznie w całej Azji Południowo-Wschodniej, Holandii, Szwajcarii i niektórych krajach Afryki Subsaharyjskiej.

Walewski: Czy to już koniec pandemii

Powodzie w Australii i spór o Nil

Natura też nie daje o sobie zapomnieć. Najboleśniej odczuli to mieszkańcy wschodniego wybrzeża Australii, które nawiedziły dawno niespotykane powodzie. W niektórych miastach fala miała 14 m głębokości, a Sydney odnotowało dwa tygodnie z największą liczbą opadów, odkąd władze zbierają dane na ten temat. Ewakuowano kilka tysięcy osób, co najmniej 20 zginęło.

Woda była w centrum uwagi także w Afryce: Etiopia uruchomiła pierwszą turbinę na Tamie Wielkiej Odnowy, gigantycznym projekcie, który może zmienić układ sił w Afryce Północno-Wschodniej. Etiopia jest głównym rywalem Egiptu w walce o kontrolę nad zasobami Nilu. Formalnie wody podzielone są pomiędzy Egipt i Sudan, a podstawy prawne dla tego układu pochodzą jeszcze z czasów kolonialnych – reguluje je traktat zawarty przez Wielką Brytanię i Egipt w 1929 r. Etiopia od dawna zgłasza jednak pretensje do rzeki, a tama ma rozwiązać jej problemy energetyczne. Gospodarka używa jako jej źródeł przede wszystkim spalanej biomasy i odpadów. Rząd w Kairze planuje odpowiedź, być może nawet militarną, jeśli Etiopia nie odpuści.

Wojna w Ukrainie, destabilizująca dla całego świata, nie jest jedynym medialnym tematem, choć do normalnej pracy reporterskiej serwisy informacyjne nie wrócą przez długi czas. Ich zainteresowanie może się najwyżej przenieść z działań militarnych na katastrofę humanitarną. W tym drugim przypadku Polska na czołówkach będzie gościć pewnie równie często co Ukraina.

Czytaj też: Imperium znów atakuje. Co jest ostatecznym celem Putina?

Więcej na ten temat
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

Rynek

Nowe szaty tyrana. Dlaczego Putin zaatakował i co go dziś przeraża?

Sergei Guriev, profesor ekonomii, były doradca prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa i były główny ekonomista EBOiR, o tym, co może czekać Putina i Rosję pod jego dyktatorskimi rządami.

Jacek Żakowski
18.05.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną