Rabat na prenumeratę cyfrową Polityki

kup taniej do 50%

Subskrybuj
Świat

234. dzień wojny. Rosjanie partolą. Ale w styczniu może zrobić się groźniej

Porzucony rosyjski czołg w Kramatorsku. 29 września 2022 r. Porzucony rosyjski czołg w Kramatorsku. 29 września 2022 r. Juan Barreto / EAST NEWS
Mobilizacja ogłoszona przez Putina wywołała obawy o losy Ukrainy, gdy na pole walki trafią setki tysięcy nowych żołnierzy. Ale Rosjanie partolą i to. Nieco groźniej może zrobić się w styczniu 2023 r. Spieszymy wyjaśnić dlaczego.

Ukraińskie wojska usiłują przełamać rosyjskie linie obrony na granicy obwodów charkowskiego i ługańskiego, atakując z linii Perszotrawniewe–Kisliwka, położonych 20 km na wschód od Kupiańska. Ciężkie walki toczą się też między rzeką Żerebiec a Kreminną, gdzie Ukraińcy nacierają, a Rosjanie kontratakują. Właściwie nie tylko oni, ale i separatyści ze ściągniętego tu 208. Kozackiego Pułku Zmotoryzowanego ługańskiej milicji. Ciekawe, czy ukraińskim wojskom uda się przełamać obronę i kontynuować działania – wydaje się, że ostatecznie tak.

Reklama