Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

250. dzień wojny. Rosja nie poprawi się do wiosny. Nie wierzmy w „Mińsk 3”

Rosjanie zaatakowali Kijów irańskimi dronami, 17 października 2022 r. Rosjanie zaatakowali Kijów irańskimi dronami, 17 października 2022 r. Sergei Supinsky / AFP / EAST NEWS
Wojna w Ukrainie toczy się już 250 dni. Rosja okazała się kolosem na glinianych nogach, ale ze względu na skalę agresji i przemocy lekceważyć jej nie wolno. Mogłoby to nas wszystkich bardzo dużo kosztować.

Rosjanom ewidentnie wyczerpały się możliwości. Wojna zamieniła się w pozycyjną jatkę, najeźdźcy nie mają zdolności prowadzenia działań ofensywnych. Mówimy: „stracili zdolność ofensywną”, ale co to oznacza? Nie mają ludzi, sprzętu, amunicji? Tego im akurat nie brakuje.

Natarcie składa się zawsze z dwóch faz. Po pierwsze, trzeba przełamać obronę przeciwnika, ale nie pierwszą linię, lecz wszystkie kolejne. A później wprowadzić za nie odpowiednie siły i uchwycić ważne obiekty. Najlepiej przeciąć szlaki zaopatrzenia, rozjechać składy, bazy remontowe, system dowodzenia – wywołamy w ten sposób bezładną ucieczkę, we froncie pojawi się szeroka, niebroniona dziura.

  • Rosja
  • Ukraina
  • wojna w Ukrainie
  • Reklama