Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

288. dzień wojny. Kiedy Ukraina otrzyma F-16? Dałyby popalić Rosji

Samoloty F-16 podczas pokazów lotniczych w Orlando, 30 października 2022 r. Samoloty F-16 podczas pokazów lotniczych w Orlando, 30 października 2022 r. Romeo Guzman/CSM via ZUMA Press Wire/Associated Press / EAST NEWS
Z całą pewnością nowoczesne samoloty bojowe zdecydowanie pomogłyby Ukrainie dokonać przełomu w działaniach bojowych i stworzyć warunki do kontrofensywy. Czy F-16 trafią kiedyś do Ukrainy? O to nieustannie pytają dziennikarze na konferencjach Pentagonu.

W czasie spotkania z Prezydencką Radą Praw Człowieka (tak, jest taka w Rosji) prezydent Putin powiedział, że „operacja specjalna” w Ukrainie będzie procesem długotrwałym, ale przyniesie Rosji korzyści w postaci ekspansji terytorialnej. Putin porównał siebie samego do Piotra Wielkiego, który też walczył o panowanie nad Morzem Azowskim, i zaznaczył, że Rosja znów panuje nad tym morzem.

No to trzeba przyznać, że prezydent Rosji najwyraźniej zasłużył sobie na tytuł Władimir Wielki. Imperator XXI w., tylko koronę carską na łeb, berło w łapę i będzie wyglądał naprawdę pięknie. Tyle że to wszystko jest mało śmieszne, bowiem najwyraźniej prezydent Rosji nadal celuje w podbój całej Ukrainy i w ogóle nie przejmuje się stratami. Rosjanie będą leźli do ataku w nieskończoność, bez względu na kolejne setki tysięcy poległych (w tej chwili ich straty sięgają niemal stu tysięcy) i kompletny upadek gospodarczy. Zresztą tym upadkiem gospodarczym może przejmują się mieszkańcy samej Moskwy czy Pitra (jak Rosjanie nazywają Sankt Petersburg), ale tzw. głubinka, czyli głęboka prowincja, która zaczyna się zaraz za granicami wielkich miast, nie ma już z czego upaść. Wiele rosyjskich wsi i miasteczek wygląda tak, jakby to tam się wojna przetoczyła, a nie przez Ukrainę. Wiele więc wskazuje, że Rosjanie nie zamierzają nawet zamrażać konfliktu, lecz będą parli aż do wymęczenia jakiegoś zwycięstwa, choćby to miało trwać latami.

Nie zanosi się na to, by którakolwiek ze stron

  • Rosja
  • Ukraina
  • wojna w Ukrainie
  • Reklama