Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

330. dzień wojny. Rosja szykuje się do większej wojny. Świat się tego nie spodziewa

Rosyjscy rezerwiści w Omsku, 6 stycznia 2023 r. Rosyjscy rezerwiści w Omsku, 6 stycznia 2023 r. Alexey Malgavko / Reuters / Forum
Rosja planuje długo prowadzić swoje działania wojenne. W 2026 r. wojsko ma osiągnąć stany 1,5 mln oficerów i żołnierzy służby czynnej, niemal dwukrotnie więcej niż 24 lutego 2022, kiedy w jego szeregach było ok. 850 tys. ludzi.

18 stycznia Władimir Putin wygłosił w Petersburgu tradycyjne przemówienie z okazji 79. rocznicy zniesienia blokady Leningradu (jak wówczas nazywał się Petersburg, nazywany przez Rosjan Pitrem). Spekulowano, że obwieści zakończenie operacji specjalnej i zapowie wojnę, najpewniej wielką i ojczyźnianą. Po co miałby to robić? Bo zgodnie z rosyjskim prawem potrzebuje stanu wojennego, by ogłosić mobilizację? Serio?

.Polityka.

Rosja szykuje się do większej wojny

Znamy przecież kraje, w których konstytucja sobie, a władza wykonawcza ogłasza, co tylko zechce. Słynny mechanizm mistrza Barei: „Nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobisz?”. Prawda, że skuteczny? Putin nie potrzebuje stanu wojennego, wystarczy, że dla niepoznaki ogłosi „częściową” mobilizację i sprawa załatwiona. W ten sposób co jakiś czas można powołać do wojska od 300 tys. do pół miliona ludzi. Podobnie jest zresztą z mobilizacją przemysłu, który jako państwowy i tak wykonuje polecenia rządu.

W ogóle rosyjski przemysł, nawet jeśli formalnie to OAO lub ZAO (Odkrytoje lub Zakrytoje Akcjonarne Obszczestwo – spółka akcyjna z możliwością zakupu akcji lub z akcjami w określonych rękach, już poza obiegiem), to rządzi się innymi prawami. Zamówienia spółki otrzymują od państwa, a ich wartość jest ustalana arbitralnie. W razie gdyby zabrakło na pensje, państwo przekaże odpowiednią kwotę. Materiały do produkcji są dostarczane według rozdzielnika. Zyski trafiają do państwowej kasy i tu się decyduje, jakie dywidendy będą wypłacane akcjonariuszom.

Reklama