Świat

358. dzień wojny. Armia Rosji to latający cyrk Monty Pythona. Ale trzeba się jej bać

Rosyjski żołnierz w Moskwie, 13 lutego 2023 r. Rosyjski żołnierz w Moskwie, 13 lutego 2023 r. Alexander Nemenov / AFP / Forum
Rosja okazała się całkowicie inna, niż wszyscy przypuszczali. Jej armię, trzecią na świecie po USA i Chinach, dla większego efektu media i politycy nazywali „drugą”. Ale jakość nie jest jej mocną stroną. Więc co?

No właśnie: to druga czy trzecia armia świata? Jednak trzecia. Chiny przewyższają Rosję ilością sprzętu (czołgów w linii mają 4950, Rosja przed atakiem na Ukrainę miała 4800), a przede wszystkim zdolnościami produkcyjnymi, stopniem „ucyfrowienia”, liczbą satelitów wojskowych. Chiny mają w linii blisko setkę samolotów trudno wykrywalnych (stealth) Shenyang J-20, a Rosjanie wciąż prowadzą próby 20 sztuk Su-57. W potencjale strategiczno-jądrowym Pekin nieco Rosji ustępuje, ale w żadnym razie w potencjale konwencjonalnym.

Na szczęście dla USA i świata w wojskach Chin występują podobne negatywne zjawiska co w Rosji: korupcja, pozorowanie szkolenia, wadliwy sprzęt, niedostatki logistyki, niska dyscyplina itp. Wiedząc, czym może się to skończyć, Chiny podjęły głębokie reformy i modernizację sił zbrojnych. Do ewentualnej konfrontacji o Tajwan zostało więc kilka lat. I to pozwala krajom Zachodu skoncentrować się na Rosji i obronie Ukrainy. Wszyscy mają jednak świadomość, że zagrożenie ze strony Chin będzie rosło.

Swego czasu Rosję postrzegano jako przeciwwagę dla Chin, niemal sojusznika. Dziś wiadomo, że to wcielenie zła, oba państwa należy potraktować łącznie jako zagrożenie dla światowego porządku i pokoju.

.Polityka.

Rosjanie wykrwawiają się pod Bachmutem

To, co dzieje się na frontach, dosłownie powiela wczorajsze doniesienia. Walki były kontynuowane na tych samych kierunkach. Rosjanie wszędzie zostali odparci, choć istnieją niepotwierdzone doniesienia, że na północ od

  • Rosja
  • Ukraina
  • wojna w Ukrainie
  • Reklama