Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

730. dzień wojny. Putin leci bombowcem. Przed kim ten pokaz mocy? Maszyna jest do niczego

Władimir Putin na pokładzie bombowca Tu-160M2 Władimir Putin na pokładzie bombowca Tu-160M2 Kremlin Press Office / AA / ABACA / Abaca Press / Forum
Władimir Putin wykonał w Kazaniu półgodzinny lot nowym rosyjskim bombowcem strategicznym Tu-160M2. Chciał pokazać, jak silna jest Rosja i jak silny jest on sam. A jakie jest tak naprawdę rosyjskie lotnictwo strategiczne?
Karolina Żelazińska/Polityka

Dmitrij Miedwiediew, członek Rady Bezpieczeństwa Rosji, były prezydent, stwierdził, że prędzej czy później wojska będą musiały zająć Kijów i inne ukraińskie miasta. Dla Kremla i dowódców to jasne, że Rosja jest na dobrej drodze do zwycięstwa. Wielu ludziom na Zachodzie marzą się negocjacje, a tu mamy odpowiedź: po co? Kreml nie widzi takiej potrzeby, bo może realizować swoje cele, czyli zająć całe państwo, bez żadnych negocjacji, które byłyby tylko przeszkodą w swobodnym organizowaniu zajętych terenów.

Wiele chyba nauczyły zachodnich przywódców próby negocjowania z Putinem w pierwszym roku wojny, gdy jawnie z nich zakpił. To była strata czasu. Na pytanie, czy zostanie jakaś część Ukrainy, którą Rosja uzna, Miedwiediew odpowiedział, że całą należy zdenazyfikować, zdemilitaryzować i uczynić neutralną, jej władze muszą upaść i nie mogą pozostać na tej ziemi, jak to ujął. Ukraina ma być zależna i uległa jak Białoruś, choć w istocie Kreml nie określił jasno, co zamierza z nią zrobić w razie ostatecznej wygranej. Co ciekawe, Miedwiediew dodał, że nie wie, gdzie Rosja powinna się zatrzymać, ale musi stworzyć kordon zabezpieczający ją przed atakiem. Obawa przed NATO to rzecz niesamowita – warto tę narrację przeanalizować, co niedługo zrobimy.

Najgorsze, że Miedwiediew bez żenady zapowiedział czystki i represje na terenach okupowanych. Stwierdził, że ci, którzy Rosji szkodzą, muszą zostać ukarani, przesiedleni na Syberię. Stalin problem Tatarów Krymskich rozwiązywał podobnie.

Rosjanie wciąż więc nacierają. W rejonie Kupiańska zostali odparci, a tuż na południe od Dońca, w kierunku na Biłohoriwkę, parła 7.

Reklama