Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

733. dzień wojny. Ilu Rosjan tak naprawdę zginęło w Ukrainie? I czego nie mówią nam statystyki

Groby rosyjskich żołnierzy w rejonie Tuły, marzec 2023 r. Groby rosyjskich żołnierzy w rejonie Tuły, marzec 2023 r. Natalia Kolesnikova / AFP / EAST NEWS
Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy do tej pory mówił o ok. 410 tys. Rosjan, którzy zostali „zlikwidowani”, co na całym świecie kojarzyło się jednoznacznie – zabici. Wołodymyr Zełenski ujawnił tymczasem, że zginęło tylko 180 tys.
Karolina Żelazińska/Polityka

Według ppłk. rez. Marka Korowaja, cenionego przez nas analityka, Rosja wciela w życie koncepcję „wojny zrównoważonej”, która różni się od „totalnej”. Wojnę zrównoważoną, gdy przeznacza się na nią znaczne, ale nie wszystkie zasoby, zachowując rezerwy i zdolność ich odtwarzania, można ciągnąć latami bez doprowadzania państwa do upadku. Wielu ekspertów wskazuje na olbrzymią przewagę gospodarczą Unii Europejskiej nad Rosją, co jest oczywiście ważne, ale na wojnie decydujące są zdolności militarne. Można mieć doskonale działającą gospodarkę i praktycznie nie mieć armii, co jest przypadłością prawie całej Unii.

Niewykluczone, że Rosja mimo kosztów ponoszonych w Ukrainie będzie zdolna rozbudować siły i wypracować militarną przewagę nad Europą, umożliwiającą atak na dowolny kraj NATO. Liczenie na to, że jej gospodarka się zawali, jest przedwczesne. Rosjanie nauczyli się żyć z sankcjami i je omijać, destabilizują też świat, rzucając na rynek m.in. produkty żywnościowe po cenie dumpingowej, więc Unia traci zagraniczne rynki zbytu. Jak będzie trzeba, Rosja dodrukuje też pieniędzy, inflacji się nie boi. Rosjanie nie odczuli np. odcięcia od dostaw części zamiennych do zachodnich aut, bo nagle się okazało, że takie kraje jak Kazachstan zwiększyły import o kilka tysięcy procent. Skąd ten nagły popyt, nietrudno się domyślić.

W rosyjskich mediach druga rocznica agresji przeszła bez echa. Ot, dzień jak co dzień, czym tu się chwalić?

Reklama