Dacze Putina: tu się ukrywa i przyjmuje gości. Już nie czuje się bezpiecznie, wpadł w paranoję
Władimir Putin ma kilka oficjalnych rezydencji w całej Rosji i cały szereg nieoficjalnych, które formalnie należą do jego znajomych. Ukraińskie drony zaatakowały rzekomo kompleks Dołgie Brody w obwodzie nowogrodzkim, 360 km na północny zachód od Moskwy. Sama posesja nosi nazwę „Użyn”, ale znana jest szerzej jako Wałdaj, bo znajduje się na półwyspie na terenie Parku Narodowego Wałdaj.
Dostęp do niej jest surowo ograniczony – 40 ha terenu z trzech stron otacza woda i ogrodzenie, a od września 2024 r. jest tu rozmieszczonych 12 systemów obrony powietrznej, głównie Pancyr S1. Ich interaktywną mapę można znaleźć na stronach Radia Wolna Europa/Swoboda. Dla porównania: 20-milionową Moskwę chroni ok. 60 takich systemów.
Nowo-Ogariowo, Soczi, Wałdaj
Paranoja Putina w kwestii bezpieczeństwa i śmiałe ataki ukraińskiej armii spowodowały, że Wałdaj wyrasta na ulubione miejsce rosyjskiego dyktatora. Potwierdziło to niedawne śledztwo grupy Sistemy z rozgłośni Radia Wolna Europa (FRE/RL). Dziennikarze przeanalizowali ponad 700 filmów opublikowanych przez administrację Putina, gdy łączył się z gabinetu na wideokonferencjach. Okazało się, że istnieją trzy identyczne biura: w Nowo-Ogariowie, Soczi i właśnie w Wałdaju. Większość spotkań, które oficjalnie odbywały się w podmoskiewskiej rezydencji w Nowo-Ogariowie, w rzeczywistości miało miejsce w Soczi, a najczęściej w Wałdaju.