Wenezuela: scenariusze. Okupacja, misja wojskowa, wojna z USA? Trump reżimu nie obalił
W krótkiej i średniej perspektywie czasowej najbardziej realnym scenariuszem dla Wenezueli jest de facto okupacja. Ale nie musi polegać na fizycznej obecności amerykańskich żołnierzy na wenezuelskiej ziemi, bo to byłoby kosztowne politycznie. Nawet jeśli wbrew kampanijnym obietnicom Donald Trump ma coraz większy apetyt na militarne eskapady, taki ruch byłby teraz ryzykowny: w listopadzie czekają go wybory połówkowe, do wygrania jest 35 ze 100 mandatów w Senacie i cała Izba Reprezentantów. A najtwardszy elektorat, ten spod znaku MAGA, sprzeciwia się zagranicznym misjom wojskowym.
Czytaj też: Doktryna Trumpa. Agresja USA na Wenezuelę wywraca stolik. Caracas nie leży wcale tak daleko
Cenna wenezuelska ropa
Jak zauważa James Bosworth, analityk do spraw Ameryki Łacińskiej z firmy doradczej Hxagon, Amerykanie mogą „okupować” Wenezuelę za pomocą instrumentów nacisku politycznego i przede wszystkim gospodarczego. Cały scenariusz polepszenia sytuacji gospodarczej w tym kraju opiera się na inwestycjach USA w jego sektor naftowy. Już wiadomo, że prezesi największych koncernów wydobywczych byli odpytywani przez administrację Trumpa przed operacją w Caracas. Trudno o bardziej jaskrawy dowód na to, że kalkulacja biznesowa dominuje nad polityczną: o nalocie na rezydencję Maduro nie wiedzieli Demokraci zasiadający na Kapitolu, a zostali poinformowani petromilionerzy.
Amerykanie chcą poza tym kontrolować, do kogo ropa trafia. Podczas konferencji prasowej w Mar-a-Lago Trump jasno dał do zrozumienia, że odbiorcą mogą być i Chiny – byleby płaciły według stawek rynkowych, a Ameryka na tym zarabiała.