1417. dzień wojny. Oriesznik ma nas wystraszyć. Krótka historia rakiet balistycznych
Wygląda na to, że Rosja zintensyfikuje ataki. Wykorzysta wszelkie środki napadu powietrznego, koncentrując się na infrastrukturze energetycznej i grzewczej.
Ostatniej nocy użyła 242 dronów z rodziny Shahed (226 zestrzelono) i 13 taktycznych pocisków balistycznych Iskander (wyeliminowano osiem). Ukraińskie drony kolejny raz zaatakowały zaś elektrownie w mieście Orzeł.
Rosjanie na całym froncie prowadzili ataki, ale nieskuteczne. Napadali małymi siłami bez wsparcia pojazdów pancernych. Udała im się tylko penetracja ukraińskich linii we wschodniej części kieszeni Konstantyniwka–Drużkiwka: posunęli się tu na północ od wsi Hrabowske i weszli na kilka kilometrów w głąb obrony w bardzo wąskim pasie.
Rosjanie walczą też we wschodniej części Konstantyniwki. Pod Pokrowskiem intensywnie atakują, ale nie odsunęli Ukraińców od miasta. Przeprowadzili jednak kolejną egzekucję wziętych do niewoli żołnierzy.
Z kolei pod Hulajpolem Ukraińcy nieco odsunęli wroga na wschód. Ogólnie na froncie nie ma większych zmian, sytuacja jest stabilna, trwa krwawa wojna na wyniszczenie.
Czytaj też: Oriesznik spada na Lwów. To ma być broń „na Europę”. Starcia z Patriotami Rosja nie ryzykuje
Jak działa rakieta balistyczna?
To w sumie prosty typ pocisku. Składa się zawsze z wrzecionowatego kadłuba, w którym umieszcza się kolejno: głowicę bojową, układ kierowania i sterowania, zbiorniki paliwa, silnik rakietowy. Pocisk leci tylko dzięki temu, że odpycha go silnik – siła ciągu musi być wyraźnie większa od ciężaru rakiety, żeby go rozpędzić.