Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Świat

1463. dzień wojny. Mało kto wie, jak Rosjanie byli blisko. Wystarczył odpowiedni rozkaz

Władimir Putin i gen. Walerij Gierasimow, Moskwa, 17 grudnia 2025 r. Władimir Putin i gen. Walerij Gierasimow, Moskwa, 17 grudnia 2025 r. Alexander Kazakov / AFP / East News
Poza ciężkimi błędami politycznymi do niepowodzenia Rosjan na początkowym etapie wojny przyczyniły się kardynalne błędy na płaszczyźnie militarnej – na poziomie operacyjnym i taktycznym.

Funkcjonariusze ABW na prośbę Krajowej Administracji Skarbowej zatrzymali w Łodzi czterech Białorusinów i obywatelkę Polski, podejrzewanych o próbę nielegalnego przerzutu do Rosji urządzenia służącego do produkcji układów scalonych, używanych w dronach bojowych.

Rosyjscy dowódcy bez żadnego sądu rozstrzeliwują żołnierzy odmawiających pójścia do ataku lub usiłujących uciec. W wywiadzie dla BBC jeden z żołnierzy pokazał w dowód zdjęcia. Nazywa się to podobno „zerowaniem”.

W chwili wybuchu wojny w 2022 r. Rosjanie mieli zmagazynowane 7216 czołgów w rezerwie mobilizacyjnej; po czterech latach jest ich tylko 2098. To pokazuje skalę strat.

Ukraińskie drony atakowały ostatniej doby różne obiekty w Rosji, m.in. zakłady Argon pod Smoleńskiem. Pożar był bardzo spektakularny. Rosjanie twierdzą, że to zakład cywilny, i podają nawet liczbę ofiar: siedmiu zabitych, dziesięcioro rannych. Zakład produkujący składniki do materiałów wybuchowych trudno uznać za cywilny. Z kolei na Krymie w miejscowości Ukromnoje koło Symferopola drony średniego zasięgu zniszczyły wyrzutnie przeciwlotniczego zestawu rakietowego S-400 Triumf i radar kierowania ogniem zestawu 92N6E.

Na frontach zmian nie odnotowano. Walki się toczą, choć warunki są fatalne: zimno, roztopy, błoto oblepia buty i mundury.

Mit trzydniowej operacji

Trudno powiedzieć, skąd wziął się mit o operacji unicestwienia Ukrainy w trzy dni.

Reklama